O krok od tragedii na Zatoce Gdańskiej
Strażnicy miejscy z Gdańska patrolowali w sobotę 25 lipca m.in. Motławę i Martwą Wisłę – kanały portowe oraz rejon wyjścia na wody Zatoki Gdańskiej w okolicy główek gdańskiego portu. Około godz. 12:20 mundurowi dostrzegli na wodach Zatoki niepokojący widok – na desce do pływania typu SUP dryfowało czworo dzieci.
Odpłynęły one około 400 m od brzegu, a od opiekuna aż około kilometra. Jednocześnie żadne nie miało na sobie kamizelki ratunkowej. Co gorsza, dzieci na desce dryfowały w kierunku wejścia do portu, gdzie często pływają duże statki.
Strażnicy miejscy wyruszyli im na pomoc. Po dopłynięciu do dzieci zabrali je na pokład swojej łodzi i bezpiecznie przetransportowali na brzeg w okolicach plaży w Brzeźnie, gdzie znajdował się jeden z opiekunów. Wszystkie dzieci zostały bezpiecznie przekazane pod jego opiekę.
Dzieci znalazły się w skrajnym niebezpieczeństwie
Mundurowi pouczyli opiekuna o obowiązku sprawowania stałego nadzoru nad dziećmi, podkreślając skrajne niebezpieczeństwo, w jakim się one znalazły. Jeden ze strażników skontaktował się telefonicznie z rodzicem jednego z dzieci, przekazując informacje o całym zdarzeniu i jego szczęśliwym zakończeniu – wskazała gdańska straż miejska.
Służby podkreślają, że korzystając ze sprzętu wodnego, należy zachować szczególną ostrożność i korzystać z kamizelek ratunkowych, aby zadbać o swoje bezpieczeństwo.