11-letnia harcerka zginęła przygnieciona drzewem

Niedziela, 5 sierpnia 2012 (19:39)
Aktualizacja: Niedziela, 5 sierpnia 2012 (22:05)

Tragedia na obozie harcerskim w miejscowości Borowy Młyn w powiecie międzyrzeckim Lubuskiem. 11-letnia harcerka zginęła przygnieciona przez drzewo, które złamało się podczas burzy.

Dziewczynka przebywała na obozie harcerskim nad jeziorem Wędromierz. Drzewo przygniotło ją podczas gwałtownej burzy, która przeszła nad miejscowością. Mimo udzielonej pomocy 11-latka zmarła - poinformował dyżurny lubuskiej straży pożarnej kpt. Dariusz Paluta.

Obóz, na którym wypoczywało ok. 40 dzieci, został zamknięty. Po swoje pociechy zgłaszają się już rodzice. Wszystkie pozostałe dzieci zostały odizolowane od tego zdarzenia, one nie wiedzą prawdopodobnie o tym, co się tak naprawdę stało - powiedział nam młodszy kapitan Dariusz Szymura ze straży pożarnej w Gorzowie.

Centrum Zarządzania Kryzysowego wojewody lubuskiego ostrzega przed burzami i silnymi wiatrami, które występują w regionie. Wiatry mogą osiągnąć prędkość od 70 do 90 km/h.

Groźne burze

Według synoptyków, to będzie burzowa noc w całym kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia dla wszystkich województw. Gwałtowna nawałnica, która przeszła w okolicy Gniezna, łamała konary i przewracała drzewa. Naporu wody nie wytrzymał dach w miejskiej galerii handlowej, który się zawalił. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

RMF24-PAP