RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Wznowione poszukiwania w Tarnawie-Kolonii. „Obiekt zabezpieczony”

Opracowanie: Publikacja: Sobota, 1 sierpnia (16:06) Aktualizacja: Sobota, 1 sierpnia (18:32)

Prokuratura Okręgowa w Lublinie wznowiła w sobotę czynności poszukiwawcze w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie, gdzie w czwartek spadł obiekt wojskowy. Szczegółowa analiza laboratoryjna wykazała konieczność odnalezienia jeszcze jednego fragmentu rosyjskiej rakiety Ch-101. Element odnaleziono i zabezpieczono.

Wznowione poszukiwania w Tarnawie-Kolonii. „Obiekt zabezpieczony”
Rosyjska rakieta spadła na Lubelszczyźnie (fot. Wojciech Olkusnik) /East News

W sobotę śledczy powrócili na miejsce zdarzenia w Tarnawie-Kolonii, aby kontynuować prace procesowe i techniczne. Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Marcin Kozak, czwartkowe oględziny z wykorzystaniem georadaru i wykrywaczy metalu pozwoliły już na zabezpieczenie kluczowych dowodów, jednak dalsza analiza laboratoryjna wykazała potrzebę odnalezienia kolejnego fragmentu obiektu.

Decyzja o rozszerzeniu obszaru poszukiwań wynika ze specyfiki terenu oraz dużego prawdopodobieństwa, że poszukiwany element mógł znajdować się na znacznej głębokości, poza zasięgiem standardowych urządzeń pomiarowych. W sobotnich działaniach wykorzystano specjalistyczny sprzęt głębokiego skanowania. Teren został ściśle zabezpieczony przez Żandarmerię Wojskową.

Prokurator przekazał w sobotnie popołudnie, że powtórne oględziny okolic miejscowości Tarnawa-Kolonia zostały zakończone. Poszukiwany obiekt odnaleziono i zabezpieczono na potrzeby prowadzonego śledztwa - dodał.

Przedstawiciele prokuratury uspokajają opinię publiczną, podkreślając, że poszukiwany fragment nie stanowił zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców.

Kulisy incydentu: rosyjska rakieta Ch-101 w polskiej przestrzeni powietrznej

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie pod kątem naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej oraz sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w czwartek w godzinach porannych, w trakcie zmasowanego rosyjskiego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę.

O godzinie 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. W celu jego rozpoznania i ewentualnego przechwycenia natychmiast skierowano myśliwiec F-16. Zaledwie sześć minut później, o godzinie 3:46, obiekt zniknął z radarów, a jego miejsce upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia.

Przeprowadzone dotychczas ustalenia śledczych wykazały, że na ziemię spadła rakieta manewrująca Ch-101, wyprodukowana w drugim kwartale 2026 roku w jednym z zakładów na terytorium Federacji Rosyjskiej w obwodzie moskiewskim. Pocisk ten zawierał materiał wybuchowy w znacznej ilości.

Reakcja najwyższych władz państwowych

Wydarzenia w województwie lubelskim wywołały natychmiastową reakcję polskich władz. Wicepremier oraz szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, przekazał w czwartek szczegółowe informacje na temat incydentu, potwierdzając, że jeden pocisk wtargnął w polską przestrzeń powietrzną, podczas gdy drugi był tego bliski, lecz zawrócił przed samą granicą.

Z kolei premier Donald Tusk po południu tego samego dnia poinformował, że rakieta była uzbrojona w dużą ilość ładunków wybuchowych i z dużym prawdopodobieństwem pochodziła z Rosji. Przedstawiciele rządu wielokrotnie zapewniali w mediach, że sytuacja była monitorowana, a w przypadku, gdyby obiekt stanowił bezpośrednie zagrożenie dla terenów zamieszkanych, zostałby zestrzelony przez siły obrony powietrznej.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: