RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Wiemy, co było w pocisku, który spadł na Lubelszczyźnie. Prokuratura potwierdza

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 30 lipca (15:19) Aktualizacja: Czwartek, 30 lipca (21:31)

Prokuratura Okręgowa w Lublinie potwierdza: w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie spadła rakieta, która zawierała materiał wybuchowy w znacznej ilości. Na piątek śledczy zaplanowali oględziny szczątków pocisku. W pracach uczestniczyć będzie ekspert z Ukrainy, który ma pomóc polskim służbom w zidentyfikowaniu znalezionego obiektu.

Wiemy, co było w pocisku, który spadł na Lubelszczyźnie. Prokuratura potwierdza
Wojsko w miejscu upadku rakiety w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia; fot. Wojtek Jargiło /PAP

W nocy ze środy na czwartek, w związku z atakiem Rosji na Ukrainę, w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt latający. Choć dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec wielozadaniowy F-16, to obiekt zniknął z radaru. Finalnie upadł na terenie niezabudowanym koło miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.

Premier Donald Tusk poinformował, że polska przestrzeń powietrzna została naruszona prawdopodobnie przez rosyjski pocisk Ch-101. Podkreślił jednak, że informacja ta wymaga jeszcze sprawdzenia. Z kolei wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz dodał, że jeden pocisk przekroczył polską przestrzeń powietrzną, a drugi był blisko, ale zawrócił przed granicą.

Co najważniejsze, nikomu nic się nie stało. Nie ma też informacji o stratach materialnych.

"Może popełniamy błąd, szukając logiki w działaniach rosyjskich". Pocisk na Lubelszczyźnie
Czas: 08:11

Prokuratura potwierdza: W Tarnawie-Kolonii spadła rakieta

W czwartek, na popołudniowym briefingu prasowym, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marcin Kozak potwierdził, że w Tarnawie-Kolonii spadła rakieta.

Wiemy na pewno, że mamy do czynienia z rakietą - nie z dronem, nie z żadnym Geraniem, tylko z rakietą. Najprawdopodobniej jest to rakieta o oznaczeniach Ch-101. Zawierała ona materiał wybuchowy w znacznej ilości - powiedział.

W późniejszym wpisie na platformie X premier Donald Tusk również przekazał, że „pocisk był uzbrojony”. „Minionej nocy, podczas zmasowanego ataku rakietowego na Ukrainę, jeden z pocisków manewrujących Ch-101 naruszył polską przestrzeń powietrzną i spadł 50 km od Lublina. Pocisk był uzbrojony. Z dużym prawdopodobieństwem był rosyjski. Chciałbym podziękować wszystkim przywódcom UE i NATO za solidarność oraz gotowość do pomocy” - napisał szef polskiego rządu.

"Zniszczenie pocisku nad terenem zabudowanym to też niebezpieczeństwo". Rosyjski Ch-101 nad Polską
Czas: 03:43

Pomoże ekspert z Ukrainy

W czwartek wieczorem prokuratorzy zakończyli swoje czynności w Tarnawie-Kolonii. Prok. Marcin Kozak poinformował, że lej po pocisku o średnicy 10 metrów i głębokości 5 metrów został zasypany, a teren przekazany właścicielowi.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie podsumował, że podczas czwartkowych czynności żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej przeczesali teren o powierzchni około trzech kilometrów kwadratowych, „znajdując liczne szczątki rakiety, w tym elementy napędu”.

Na piątek zaplanowano dalsze czynności procesowe, w szczególności oględziny szczątków rakiety w pomieszczeniach Żandarmerii Wojskowej. W pracach uczestniczyć będzie ekspert z Ukrainy, który ma pomóc polskim służbom w zidentyfikowaniu znalezionego obiektu.

Śledztwo Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzone jest w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: