RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Premier pojechał na Lubelszczyznę w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej

Autor: Publikacja: Czwartek, 30 lipca (08:44) Aktualizacja: Czwartek, 30 lipca (10:40)

Premier Donald Tusk jest na Lubelszczyźnie w związku z nocnym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej i zmasowanym atakiem Rosji na Ukrainę, w wyniku którego myśliwce poderwało polskie wojsko. Odbywa się posiedzenie zespołu koordynacyjnego z udziałem m.in. ministra obrony narodowej, odpowiednich służb i przedstawiciela Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha poinformował, że granicę Polski przekroczyła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. „Byliśmy gotowi do zestrzelenia tej rakiety w przypadku, gdyby kontynuowała swój lot" - oświadczył premier.

Premier pojechał na Lubelszczyznę w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej
Premier Donald Tusk, fot. Dawid Wolski /East News

Donald Tusk jest na Lubelszczyźnie

Dźwięk syren alarmowych obudził przed 4 rano mieszkańców wschodniej Polski. Alarm słyszany był między innymi w Lublinie. Wcześniej Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu dyżurnych myśliwców w związku z uderzeniami Rosji na terenie Ukrainy. 

O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł, prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia - poinformowało w czwartek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Strażacy zabezpieczają 10-metrowy krater w miejscowości Tarnawa-Kolonia. Obok są porozrzucane metalowe elementy. Wcześniej świadkowie alarmowali służby, że w okolicy słychać było potężny huk. Na miejsce udał się premier, który zwołał zespół koordynacyjny z udziałem ministra obrony narodowej i odpowiednich służb.

Byliśmy gotowi do zestrzelenia tej rakiety w przypadku, gdyby kontynuowała swój lot. Pierwsze informacje wskazują jednoznacznie, że odpowiednie służby zadziałały bardzo szybko i sprawnie. Nie było bezpośredniego zagrożenia w związku z tym, że rakieta spadła w terenie niezabudowanym- powiedział premier Donald Tusk.

Rosja znowu testuje NATO? "Większość rakiet zawracało przy granicy z Polską"
Czas: 08:11

Prokuratura: Teren jest bezpieczny

Na miejsce udał się Prokurator Okręgowy w Lublinie, który będzie osobiście koordynował czynności śledcze. Miejsce zostało sprawdzone przez służby pod kątem zagrożeń pirotechnicznych i radiacyjnych. Teren jest bezpieczny i można przystąpić do oględzin miejsca zdarzenia - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Lublinie.
 

 

 

Syreny zawyły na Lubelszczyźnie. "Należy zachować spokój"
Czas: 03:39

Rosyjska rakieta manewrująca Ch-101?

Przez noc rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 przekroczyła granicę Polski w ramach masowego uderzenia Rosji na Ukrainę, naruszając przestrzeń powietrzną NATO. To kolejna wyraźna demonstracja, że wzmocnienie obrony przeciwlotniczej Ukrainy jest teraz pilne i stanowi gwarancję ochrony całej euroatlantyckiej społeczności. Ogółem 74 rakiety – wiele z nich balistyczne – oraz setki dronów zaatakowały Ukrainę. Zbrodniarz wojenny Putin kontynuuje wojnę przeciwko kobietom i dzieciom (...) - napisał minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. 

Na miejscu jest również przedstawiciel Biura Bezpieczeństwa Narodowego

Szef BBN-u Bartosz Grodecki poinformował, że prezydent Karol Nawrocki na bieżąco otrzymuje informacje o nocnym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. „Od wczesnych godzin porannych Pan Prezydent jest w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem i wicepremierem, ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem–Kamyszem” - napisał. Przedstawiciel Biura Bezpieczńtwa Narodowego również pojechał na miejsce zdarzenia. 

„Natychmiast wdrożono procedurę SPO13”

Marcin Kierwiński przekazał we wpisie na platformie X, że po tym, jak w nocy naruszona została polska przestrzeń powietrzna, „natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowaniu o zagrożeniu”. Jak dodał, trwało ono około 13 minut. Służby MSWiA od wczesnych godzin pracują na miejscu - zapewnił.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: