Syreny alarmowe obudziły dziś mieszkańców Lublina i okolic. W nocy trwał zmasowany rosyjski atak na tereny ukraińskie znajdujące się w pobliżu polskiej granicy. W efekcie na terytorium Polski spadł obiekt – to właśnie ten incydent był powodem zwołania sztabu kryzysowego w Lublinie. W trakcie spotkania premier Donald Tusk przekazał, że w miejscowości Tarnawa-Kolonia spadł najprawdopodobniej rosyjski pocisk balistyczny. Głos w tej sprawie zabrał też wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Trwają czynności operacyjne identyfikacji obiektu na miejscu. Trwają analizy pirotechniczne, związane z lokalizacją wszystkich elementów obiektu, jak i określenie jaki precyzyjnie rodzaj obiektu (to był). Przedstawione przez pana premiera największe prawdopodobieństwo, że to pocisk Ch-101, których kilkadziesiąt zestrzelono nad terytorium Ukrainy – ocenił.
Podkreślił, że to hipoteza, która musi zostać potwierdzona.
O pociskach Ch-101 wypowiedział się też szef MSZ. „Uprzedzając putinowską dezinformację, proszę przeczytać: 'Pociski (Ch-101, ros. X-101, ang. Kh-101) używane są wyłącznie przez lotnictwo strategiczne Rosji'„ - zaznaczył Radosław Sikorski na platformie X.
20 obiektów blisko polskiej przestrzeni
Szef MON przekazał, że w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę, polskie lotnictwo operowało od godziny 02:00, wspierane przez lotnictwo sojusznicze. Wszystkie systemy obrony powietrznej były uruchomione.
Dowództwa operacyjny był w pełnej gotowości, miał wszystkie uprawnienia do wydania decyzji o zestrzeleniu (obiektów) – podkreślił. Zaznaczył, że około 20 obiektów było blisko polskiej przestrzeni powietrznej. Operowały tez bardzo blisko przestrzeni powietrznej samoloty, myśliwce MiG-29 Ukrainy. To jest też koordynacja ze stroną ukraińską działań, bo to był jeden z największych ataków na zachodnią część Ukrainy – mówił.
Oodkreślił, że za granicą Polski trwa pełnoskalowa wojna. Niektórzy chcą o tym zapomnieć, niektórzy nie chcą już tego widzieć - ocenił szef MON.
To są metry, które nas dzielą od tej wojny i ta noc po raz kolejny uświadamia - nie tym, którzy siedzą przy tym stole, nie dowódcom, nie strażakom, nie policjantom - ale nam wszystkim jeszcze raz, że sytuacja jest bardzo poważna. Że sytuacja jest sytuacją, która stwarza zagrożenie, a służby i wojsko są gotowe do podejmowania wszystkich decyzji, żeby zabezpieczyć Rzeczypospolitą i jej obywateli – podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Zaznaczył też, że schemat działania służb się sprawdził. To dla nas jest absolutny priorytet. Analiza sytuacji, przekazywanie informacji, podejmowanie decyzji. To jest schemat działania, który został przyjęty i sprawdził się dzisiejszej nocy po raz kolejny – powiedział, wskazując także, że wszystkie służby są zintegrowane – zarówno siły zbrojne, jak i policja, straż pożarna oraz służby wywiadowcze.
