RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„Metry od wojny”. Kosiniak-Kamysz przestrzega przed ignorowaniem sytuacji w Ukrainie

Autor: Publikacja: Czwartek, 30 lipca (11:04) Aktualizacja: Czwartek, 30 lipca (11:15)

„Niektórzy chcą o tym zapomnieć, niektórzy już nie chcą tego widzieć, ale za naszą granicą trwa pełnoskalowa wojna. To są metry, które nas dzielą od tej wojny i ta noc po raz kolejny to uświadamia nie tym, którzy siedzą przy stole (…), ale nam wszystkim, że sytuacja jest bardzo poważna” – powiedział na posiedzeniu sztabu kryzysowego Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON. Na Lubelszczyźnie spadł dziś obcy obiekt. Premier Tusk przekazał, że to najprawdopodobniej rosyjski pocisk balistyczny.

„Metry od wojny”. Kosiniak-Kamysz przestrzega przed ignorowaniem sytuacji w Ukrainie
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas sztabu kryzysowego (autor zdjęcia: Karol Zienkiewicz) /PAP

Syreny alarmowe obudziły dziś mieszkańców Lublina i okolic. W nocy trwał zmasowany rosyjski atak na tereny ukraińskie znajdujące się w pobliżu polskiej granicy. W efekcie na terytorium Polski spadł obiekt – to właśnie ten incydent był powodem zwołania sztabu kryzysowego w Lublinie. W trakcie spotkania premier Donald Tusk przekazał, że w miejscowości Tarnawa-Kolonia spadł najprawdopodobniej rosyjski pocisk balistyczny. Głos w tej sprawie zabrał też wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. 

Trwają czynności operacyjne identyfikacji obiektu na miejscu. Trwają analizy pirotechniczne, związane z lokalizacją wszystkich elementów obiektu, jak i określenie jaki precyzyjnie rodzaj obiektu (to był). Przedstawione przez pana premiera największe prawdopodobieństwo, że to pocisk Ch-101, których kilkadziesiąt zestrzelono nad terytorium Ukrainy – ocenił. 

Podkreślił, że to hipoteza, która musi zostać potwierdzona. 

O pociskach Ch-101 wypowiedział się też szef MSZ. „Uprzedzając putinowską dezinformację, proszę przeczytać: 'Pociski (Ch-101, ros. X-101, ang. Kh-101) używane są wyłącznie przez lotnictwo strategiczne Rosji'„ - zaznaczył Radosław Sikorski na platformie X.

Rosja znowu testuje NATO? "Większość rakiet zawracało przy granicy z Polską"
Czas: 08:11

20 obiektów blisko polskiej przestrzeni

Szef MON przekazał, że w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę, polskie lotnictwo operowało od godziny 02:00, wspierane przez lotnictwo sojusznicze. Wszystkie systemy obrony powietrznej były uruchomione. 

Dowództwa operacyjny był w pełnej gotowości, miał wszystkie uprawnienia do wydania decyzji o zestrzeleniu (obiektów) – podkreślił. Zaznaczył, że około 20 obiektów było blisko polskiej przestrzeni powietrznej. Operowały tez bardzo blisko przestrzeni powietrznej samoloty, myśliwce MiG-29 Ukrainy. To jest też koordynacja ze stroną ukraińską działań, bo to był jeden z największych ataków na zachodnią część Ukrainy – mówił. 

Oodkreślił, że za granicą Polski trwa pełnoskalowa wojna. Niektórzy chcą o tym zapomnieć, niektórzy nie chcą już tego widzieć - ocenił szef MON.

To są metry, które nas dzielą od tej wojny i ta noc po raz kolejny uświadamia - nie tym, którzy siedzą przy tym stole, nie dowódcom, nie strażakom, nie policjantom - ale nam wszystkim jeszcze raz, że sytuacja jest bardzo poważna. Że sytuacja jest sytuacją, która stwarza zagrożenie, a służby i wojsko są gotowe do podejmowania wszystkich decyzji, żeby zabezpieczyć Rzeczypospolitą i jej obywateli – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Zaznaczył też, że schemat działania służb się sprawdził. To dla nas jest absolutny priorytet. Analiza sytuacji, przekazywanie informacji, podejmowanie decyzji. To jest schemat działania, który został przyjęty i sprawdził się dzisiejszej nocy po raz kolejny – powiedział, wskazując także, że wszystkie służby są zintegrowane – zarówno siły zbrojne, jak i policja, straż pożarna oraz służby wywiadowcze.

Syreny zawyły na Lubelszczyźnie. "Należy zachować spokój"
Czas: 03:39


 

 


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: