RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Huk i 10-metrowy krater w Tarnawie-Kolonii. Na miejscu pracują służby

Autor: Publikacja: Czwartek, 30 lipca (07:06)

Strażacy zabezpieczają 10-metrowy krater w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie. Znaleziono go rano. Obok są porozrzucane metalowe elementy. Wcześniej świadkowie alarmowali służby, że w okolicy słychać było potężny huk. Wszystko wskazuje na to, że są to szczątki niezidentyfikowanego obiektu, który nad ranem naruszył przestrzeń powietrzną Polski. W nocy nasze wojsko poderwało myśliwce z powodu zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Premier zwołał sztab kryzysowy.

Huk i 10-metrowy krater w Tarnawie-Kolonii. Na miejscu pracują służby
Służby w miejscu upadku niezidentyfikowanego obiektu w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia /PAP

Jak przekazał rzecznik Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. Tomasz Stachyra, krater w miejscowości Tarnawa-Kolonia ma średnicę ok. 10 m. Miejsce zdarzenia zabezpieczają strażacy i policjanci. Wcześniej strażacy otrzymali zgłoszenie, że w okolicy Turobina i Tarnawy doszło do wybuchu.

Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada, obok krateru znaleziono porozrzucane metalowe elementy. Są spalone.

Trwa wyjaśnianie, co spadło na pola. Na miejscu wysłano policjanci i strażacy. Z powietrza teren patroluje wojskowy śmigłowiec.

 

Syreny zawyły na Lubelszczyźnie. "Należy zachować spokój"
Czas: 03:39

„O godz. 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt”

Do informacji o tym zdarzeniu odniosło się w komunikacie zamieszczonym po godz. 7 na platformie X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Jak przekazało, cała sytuacja miała związek ze zmasowanym nocnym atakiem Rosji na Ukrainę. „Środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju obserwowały aktywność co najmniej kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą, które ze względu na kierunek lotu mogły stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej” - napisano w komunikacie DORSZ.

Jak czytamy, najbliżej granicy Rzeczypospolitej Polskiej znalazł się jeden z obiektów, który o godz. 3:29 zbliżył się na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód

„O godz. 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3:46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych” – napisano w komunikacie DORSZ. 

W ten rejon skierowano śmigłowiec Mi-24. „Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby. W miejscu zdarzenia trwają działania operacyjne i zabezpieczające” – dodano w komunikacie.

 

Rosja znowu testuje NATO? "Większość rakiet zawracało przy granicy z Polską"
Czas: 08:11

Szef MON: Trwa wyjaśnianie, jakiego rodzaju obiekt upadł

Do sprawy odniósł się szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. „Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej,  systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń” - napisał. Jak zapewnił, „informacje były na bieżąco przekazywane i koordynowane przez odpowiednie slużby, trafiły także do najważniejszych osób w naszym kraju”. „Trwa teraz wyjaśnianie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach m. Tarnawa-Kolonia” - dodał minister obrony narodowej.

Premier zwołuje zespół koordynacyjny

Premier Donald Tusk, we wpisie na platformie X podkreślał, że w trakcie rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. 

Zwołałem w związku z tym zespół koordynacyjny z udziałem Ministra Obrony i odpowiednich służb, które od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mi systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach” - dodał szef rządu. 

Wcześniej kancelaria premiera podała, że odwołana została wizyta Tuska w Stroniu Śląskim na stadionie Klubu Sportowego Stronie Śląskie. Swój wyjazd do Stronia odwołał też szef MSWiA Marcin Kierwiński. Jak przekazał rzecznik rządu Adam Szłapka, Donald Tusk jest w drodze na Lubelszczyznę.

 

„Natychmiast wdrożono procedurę SPO13”

Marcin Kierwiński przekazał we wpisie na platformie X, że po tym, jak w nocy naruszona została polska przestrzeń powietrzna, „natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowaniu o zagrożeniu”. Jak dodał, trwało ono około 13 minut. Służby MSWiA od wczesnych godzin pracują na miejscu - zapewnił.

Na miejsce jedzie też prokurator okręgowy w Lublinie, który będzie osobiście koordynował czynności śledcze. Jak przekazano w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Lublinie, miejsce zostało sprawdzone przez służby pod kątem zagrożeń pirotechnicznych i radiacyjnych. „Teren jest bezpieczny i można przystąpić do oględzin miejsca zdarzenia” - napisano.

Szef ukraińskiego MSZ: To była rosyjska rakieta

Według ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrija Sybihy do Polski w nocy wleciała rosyjska rakieta manewrująca Ch-101.

 

Jak żyjemy, takiego czegoś nie słyszeliśmy

 

W okolicach godziny czwartej był słyszany mocny huk, jakby wybuchu, aż tutaj w domach drżały okna, i było widać kłąb dymu. Słychać było huk, tak jakby dźwięk seryjny strzelania. Ciężko to określić, jakby z karabinu maszynowego kilka strzałów było słychać, a potem właśnie ten wybuch był - mówił RMF FM pan Dominik z pobliskiej miejscowości.

W rozmowie z portalem lublin112.pl mieszkańcy mówili, że nad ranem usłyszeli wyjątkowo silny huk, a w niektórych budynkach zatrzęsły się szyby.

Jak żyjemy, takiego czegoś nie słyszeliśmy. Szyby mało nie wyleciały – mówił jeden z mieszkańców. Porównał wstrząs do trzęsienia ziemi.

Inny świadek także mówił, iż huk był na tyle silny, że mieszkańcy natychmiast wyszli na zewnątrz.
 

Słyszałem, jakby huk, ogromny huk. (…) W mieszkaniu aż szyby zadrżały. Wszyscy wylecieliśmy – opowiadał z rozmowie z lublin112.pl.

W nocy na Lubelszczyźnie zawyły syreny alarmowe


Dzisiejszy poranek dla wielu mieszkańców wschodniej Polski rozpoczął się wyjątkowo niespokojnie. Przed godz. 4:00 nad ranem w Lublinie i okolicznych powiatach rozległy się syreny alarmowe. Jak potwierdził rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz w rozmowie z RMF FM, alarm został uruchomiony na polecenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w związku z możliwym zagrożeniem z powietrza.

Syreny w Lublinie wyły przez około 10 minut. Alarm objął większość powiatów województwa lubelskiego, z wyjątkiem jego północnej części. Po godzinie 4:00 alarm odwołano.

Powodem podjęcia tych działań był zmasowany atak rakietowy Rosji na Ukrainę. W nocy rosyjskie rakiety spadły m.in. na Kijów i Lwów.

Polskie wojsko poderwało myśliwce

W związku z eskalacją działań wojennych za naszą wschodnią granicą, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu dyżurnych myśliwców oraz samolotu wczesnego ostrzegania. W gotowość postawiono także naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego.

Jak podkreślono w oficjalnym komunikacie, działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie polskiej przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w rejonach przylegających do zagrożonych obszarów.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: wybuch krater
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: