Tragiczny przebieg półkolonii
Do zdarzenia doszło w poniedziałek w jednym z basenów Aquaparku Fala, podczas zajęć organizowanych w formie półkolonii przez zewnętrzną firmę. Według ustaleń śledczych 7-letni chłopiec uczestniczył w zajęciach nauki pływania, prowadzonych dla grupy 12 osób.
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak, z zapisów monitoringu wynika, że chłopiec w chwili zdarzenia przebywał na jednym z torów basenu. Z nieustalonej przyczyny przez około 3 minuty dziecko cyklicznie wynurzało się i zanurzało pod wodą. Następnie urządzenie zarejestrowało, że 7-latek znajdował się pod wodą w pełnym zanurzeniu przez około 6 minut.
Dwóch ratowników na basenie
Jak informuje TVN24, miejsce zdarzenia było dobrze widoczne co najmniej z dwóch stanowisk ratowniczych. Chłopiec ćwiczył z grupą starszych od siebie dzieci.
Na tym kursie podczas zajęć pod opieką opiekunki było dwanaścioro dzieci, więc poniżej limitu, to znaczy, obecnie nawet nie ma przepisów, które to regulują. Natomiast kiedyś były limity i wynosiły piętnaście osób, więc poniżej tej liczby. Na basenie było zgodnie z procedurami, zgodnie z prawem, dwóch ratowników - mówił w rozmowie z TVN24 Marcin Masłowski z Aquaparku Fala.
Przypadkowy świadek zauważył chłopca pod wodą
Dziecko zauważył i jako pierwszy udzielił mu pomocy mężczyzna, który przebywał w tym czasie na pływalni.
Nieprzytomny chłopiec został przewieziony do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki (ICZMP). Trafił na oddział intensywnej terapii. Został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.
Z informacji przekazanych we wtorek przez rzecznika ICZMP Adama Czerwińskiego wynikało, że stan chłopca określany jest jako skrajnie ciężki. Lekarze walczą o jego życie.
Działania prokuratury
Prokuratura przejrzała nagrania monitoringu. Śledczy zatrzymali też umowy pomiędzy organizatorem półkolonii a Aquaparkiem. Przesłuchano część osób, które tego dnia pracowały na basenie. Przeprowadzono też badania trzeźwości - nie wykazały one, aby ktokolwiek w chwili wypadku był pod wpływem alkoholu.
Postępowanie w prokuraturze prowadzone jest obecnie w kierunku narażenia podopiecznego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ewentualne zmiany w kwalifikacji prawnej czynu są uzależnione od stanu zdrowia pokrzywdzonego.