W środę Widzew Łódź przekazał smutną wiadomość. W wieku 78 lat zmarł Tadeusz Gapiński. Dla wielu kibiców i ludzi związanych z klubem to niepowetowana strata. „Gapek”, jak nazywali go koledzy z drużyny, był postacią wręcz symboliczną – przez dekady współtworzył historię łódzkiego klubu, zarówno na boisku, jak i poza nim.
Piłkarz, który przeszedł do historii
Tadeusz Gapiński rozpoczął swoją przygodę z Widzewem w latach 60., gdy klub grał jeszcze w niższych ligach. Jako lewoskrzydłowy i napastnik rozegrał w ekstraklasie 105 spotkań, zdobywając 12 bramek – w tym jedną bezpośrednio z rzutu rożnego. Był częścią drużyny, która wywalczyła awans do najwyższej klasy rozgrywkowej i dwukrotnie sięgnęła po wicemistrzostwo Polski.
Sukcesy zagraniczne i powrót do Łodzi
Po zakończeniu gry w Widzewie, Gapiński przeniósł się do duńskiego Hvidovre IF. Tam w 1980 roku zdobył krajowy Puchar, strzelając jedną z bramek w finałowym spotkaniu. Jednak serce zawsze ciągnęło go do Łodzi – wrócił na Al. Piłsudskiego, gdzie najpierw został asystentem trenera, a następnie przez wiele lat pełnił funkcję kierownika drużyny. W tej roli był niezastąpiony aż do 2008 roku, a później jeszcze przez rok doradzał klubowi w sprawach infrastruktury.
Wspomnienia i pożegnania
Odejście Tadeusza Gapińskiego poruszyło środowisko piłkarskie. „Widzew poniósł dużą stratę. Odszedł na zawsze jeden z największych i najbardziej związanych z klubem zawodnik, trener, działacz – Tadeusz Gapiński. To On najbardziej mi pomógł w zaaklimatyzowaniu się w widzewskiej rzeczywistości. R.I.P Tadziu” – napisał na platformie X Zbigniew Boniek, były piłkarz Widzewa i legenda polskiej piłki.
Loża imienia legendy
W uznaniu zasług Gapińskiego, na stadionie Widzewa powstała Loża jego imienia, mieszcząca się na Trybunie A. Sam patron uczestniczył w jej otwarciu, co było symbolicznym uhonorowaniem jego wkładu w rozwój klubu.