Pod koniec czerwca 15-latek z Ukrainy został zaatakowany, gdy wypoczywał nad Stawami Stefańskiego w Łodzi. Najpierw usłyszał zaczepki słowne, a gdy poszedł po rzeczy osobiste zostawione przy drzewie, został pobity. Policja informuje, że nie znał napastników. Świadkowie zdarzenia zaalarmowali służby.
Agresorzy zostali zatrzymani w sierpniu. To 17-latek i 24-latek. Starszy działał w warunkach recydywy. Obaj są obywatelami Polski.
Za pobicie na tle narodowościowym grozi do 5 lat więzienia. Zachowanie mężczyzn uznano za postępek chuligański.