Bocheńscy policjanci zatrzymali pijanego kierowcę audi. Mężczyzna miał ponad promil alkoholu, a dodatkowo sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Chcąc uniknąć kary próbował oszukać mundurowych. Podał im nieprawdziwe dane i wymyślił historię o nieżyjącym bracie bliźniaku.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło podczas rutynowej kontroli. Policjanci zatrzymali w Bochni osobowe audi, którym kierował 39-latek. Mężczyzna został poddany badaniu stanu trzeźwości, które wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie. Kierujący okazał mundurowym dokument tożsamości. Gdy wydało się, że 39-latek ma obowiązujący sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, kontrolowany nagle... zmienił zdanie, twierdząc, że okazany dokument nie należy do niego, a do jego brata bliźniaka, który zmarł kilka miesięcy temu.

Policjanci musieli potwierdzić prawdziwą tożsamość kierowcy. Ten w końcu przyznał się, że wszystko wymyślił, a brat bliźniak nigdy nie istniał.

Teraz poniesie konsekwencje, a te będą raczej surowe. Za kierowanie pojazdem po alkoholu grozi mu do 2 lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów (na okres od 3 do 15 lat) oraz grzywna. Z kolei za niestosowanie się do wyroku sądu kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Ponadto kierowca musi liczyć się z utratą prawa jazdy na okres od roku do nawet 15 lat.

Dodatkowo za umyślne wprowadzenie policjantów w błąd 39-latkowi grozi kara ograniczenia wolności lub grzywna.