W 13. rocznice katastrofy smoleńskiej prezydent Andrzej Duda w Krakowie złożył kwiaty przed sarkofagiem Marii i Lecha Kaczyńskich w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu. "Spotykamy się (...), żeby pomodlić się, oddać hołd, wspomnieć panią prezydentową, panią prezydenta i wszystkich, którzy zginęli pod Smoleńskiem, naszych przyjaciół" - mówił.

REKLAMA

W katedrze wawelskiej została odprawiona msza. Potem prezydent Andrzej Duda złożył wieniec przed sarkofagiem pary prezydenckiej.

Prezydentowi podczas uroczystości o charakterze prywatnym towarzyszyli zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP Piotr Ćwik i sekretarz stanu w KPRP Wojciech Kolarski. Do Krakowa przyjechała także Marta Kaczyńska z dziećmi.

To byli ludzie bardzo dla polski zasłużeni, którzy wiele dla niej zrobili. Do dzisiaj wielki żal pozostaje, że nie mogli kontynuować swojego działania, dalej dla Polski pracować - mówił prezydent Duda o ofiarach katastrofy smoleńskiej. Robimy, co w naszej mocy, żeby te sprawy dalej prowadzić tak, jak oni by sobie tego wyobrażali - zapewnił. Podkreślał też szczególną więź łączącą go z Lechem Kaczyńskim, którego nazwał swoim mistrzem.

Andrzej Duda po uroczystości w katedrze na Wawelu udał się na krakowskie cmentarze: Rakowicki, Salwatorski i Bielany, gdzie każdego roku składa kwiaty i modli się przy grobach spoczywających tam ofiar katastrofy smoleńskiej.

Na cmentarzy Rakowickim pochowani są: prezes IPN Janusz Kurtyka, wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Kremer, prezes Federacji Rodzin Katyńskich Andrzej Sariusz-Skąpski, generał, dowódca Wojsk Specjalnych Włodzimierz Potasiński i poseł PSL Wiesław Woda.

Na cmentarzu Salwatorskim spoczywa działaczka Federacji Rodzin Katyńskich Ewa Bąkowska, wnuczka zamordowanego w Katyniu gen. Mieczysława Smorawińskiego; oraz generał, dowódca Wojsk Specjalnych Bronisław Kwiatkowski. Na Bielanach pochowany jest poseł PiS Zbigniew Wassermann.

Z Krakowa prezydent udał się do Warszawy. Ma złożyć kwiaty na grobach innych ofiar katastrofy smoleńskiej i pod upamiętniającymi je pomnikami.

13 lat od katastrofy smoleńskiej

10 kwietnia 2010 r., w katastrofie samolotu Tu-154M w Smoleńsku zginęło 96 osób, wśród nich: prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz inne osobistości. Polska delegacja udawała się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Samolot wystartował z warszawskiego lotniska tuż przed godz. 7.30. Leciał do Smoleńska, skąd członkowie delegacji samochodami mieli udać się do Katynia, gdzie na godz. 9.30 zaplanowane były uroczystości rocznicowe.

O godz. 8.41. samolot rozbił się w pobliżu lotniska Smoleńsk-Siewiernyj. Zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie: 89 członków delegacji i 7 osób załogi Tu-154M.

17 kwietnia na pl. Piłsudskiego w Warszawie odbyły się państwowe uroczystości żałobne ku czci ofiar katastrofy.

18 kwietnia para prezydencka Lech i Maria Kaczyńscy spoczęli w krypcie Katedry na Wawelu. Pogrzeby ofiar katastrofy smoleńskiej odbywały się do 28 kwietnia.