Pracownica jednego z lokali gastronomicznych w Kętach zaalarmowała policjantów, że w jednym z zaparkowanych samochodów śpi w fotelikach dwóch małych chłopców. Po przyjeździe funkcjonariuszy okazało się, że 26-letnia matka monitorowała stan maluchów korzystając z kamery zamontowanej w aucie i z aplikacji.

REKLAMA

Z relacji zgłaszającej wynikało, że dzieciom nie grozi przegrzanie, ponieważ w pojeździe są lekko uchylone szyby, lecz ona obawia się o ich bezpieczeństwo z uwagi na brak opieki.

Kiedy mundurowi rozmawiali ze zgłaszającą, podeszła do nich 26-letnia mieszkanka powiatu bielskiego informując, że jest właścicielką pojazdu i matką dwóch chłopców w wieku roku i trzech lat. Oświadczyła ona, że dzieci zasnęły, więc pozostawiła je w pojeździe uchylając szyby, a ich stan monitorowała za pomocą kamery zamontowanej we wnętrzu samochodu oraz aplikacji internetowej, co następnie zaprezentowała - relacjonuje Małgorzata Jurecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

Policjanci pouczyli matkę, że co jakiś czas powinna jednak osobiście sprawdzać stan dzieci, a 20 - latce, która wykazała się troską o los dzieci podziękowali za zgłoszenie.