Sprawa dotyczy słów Łukasza Gibały, które padły w poniedziałek na antenie RMF FM. Kandydat, pytany o współpracę z radnymi Koalicji Obywatelskiej, którzy mają większość w Radzie Miasta Krakowa, odparł, że zgłosiło się do niego sześcioro radnych KO, „którzy twierdzą, że są otwarci na rozmowy, że nie podobało im się to, co robił Aleksander Miszalski, i że - jeśli wygram wybory - to są gdzieś tam otwarci na jakąś współpracę”.
Radni KO zaprzeczają
W czwartek wszystkich 19 krakowskich radnych Koalicji Obywatelskiej zaprzeczyło tym doniesieniom. Podpisali oświadczenia, w których zapewnili, że nie rozmawiali z Łukaszem Gibałą o współpracy po jego ewentualnym zwycięstwie. Dokumenty - jak wskazują - mogą zostać wykorzystane jako dowody w sądzie.
Radni deklarują, że niezależnie od wyniku wyborów chcą realizować swój program przy współpracy z nowym prezydentem miasta. Jednocześnie uznają wypowiedź o zadeklarowanej współpracy z niezależnym kandydatem za nieprawdziwą, domagając się jej sprostowania.
Nie może być tak, że polityk w ramach kampanii wyborczej stawia tezy, które są nieprawdziwe i poniekąd szkaluje dobre imię radnych, bo pokazuje nas jako osoby, które są koniunkturalne, które w pewnym momencie odchodzą od ideałów, z którymi startowali w wyborach do Rady Miasta, nie chcą realizować swojego programu, tylko chcą zrealizować program pana kandydata. Nie może być tak, dlatego złożyliśmy ten pozew - powiedział podczas briefingu prasowego radny Tomasz Daros z klubu KO.
„Próba wywarcia wrażenia”
Według przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej wypowiedź Łukasza Gibały miała służyć skłóceniu klubu i dezorientowaniu mieszkańców.
My - zarówno jako sztab, ale również jako Koalicja Obywatelska, jako klub w Radzie Miasta - odczytujemy to jako próbę wywarcia takiego wrażenia na opinii społecznej, że tak naprawdę on (Łukasz Gibała - przyp. red.) potencjalnie może mieć większość w Radzie Miasta. (…) Żaden z radnych nie rozmawiał z Łukaszem Gibałą na temat przejścia do jego klubu, ani na temat współpracy Klubu KO i Lewicy w Radzie Miasta Krakowa - oznajmił wiceprzewodniczący klubu KO i komisarz krakowskich struktur Piotr Moskała.
Łukasz Gibała odpowiada
Łukasz Gibała podczas czwartkowego briefingu prasowego ocenił, że pozew radnych KO jest „absurdalny”. Zaznaczył przy tym, że dopiero niedawno został on doręczony, więc nie zna jeszcze jego treści.
Nigdy nie mówiłem o jakimś przechodzeniu radnych ze strony Koalicji Obywatelskiej do mojego klubu, zresztą, po co by mi to było, skoro radni Koalicji Obywatelskiej deklarują, że zamierzają popierać moje dobre pomysły, to w zasadzie to mi w zupełności wystarcza - dodał.
Kandydat poinformował też, że jego pełnomocnik złożył w czwartek pozew w trybie wyborczym przeciwko Monice Piątkowskiej dotyczący jej wypowiedzi o głosowaniach kontrkandydata w Radzie Miasta Krakowa.
Pozew dotyczy tego, że pani senator Piątkowska niejednokrotnie, więcej niż jeden raz, między innymi na debacie, powiedziała, że ona sobie przeglądała moje głosowania i że w większości przypadków się wstrzymywałem, co świadczy o takim braku mojej decyzyjności, albo też braku wiedzy - wyjaśnił.
Druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się 11 października. Zmierzą się w niej radny miejski i przedsiębiorca Łukasz Gibała, który w pierwszej turze zdobył 36,38 proc. głosów, oraz senatorka Koalicji Obywatelskiej i prezes Izby Zbożowo-Paszowej w Warszawie Monika Piątkowska, poparta przez 29,91 proc. głosujących.
Przedterminowe wybory są następstwem majowego referendum, w którym z urzędu prezydenta Krakowa odwołano Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej.