Sprawa dotyczyła jednego z najbardziej poszukiwanych i nieuchwytnych przestępców związanych ze środowiskiem pseudokibiców jednego z krakowskich klubów piłkarskich. Jak ustalił nieoficjalnie reporter RMF FM, chodzi o członka grupy Wisła Sharks. Mężczyzna, stojący na czele bojówki, przez lata zajmował się przestępczością narkotykową – sprowadzaniem, handlem i rozprowadzaniem środków odurzających na terenie całej Polski. Według ustaleń śledczych, w latach 2007-2017 mógł wprowadzić do obrotu kilkaset kilogramów różnego rodzaju narkotyków.
Po prawomocnym wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie, który skazał go na 6 lat pozbawienia wolności, mężczyzna postanowił nie stawić się do odbycia kary. Jak podkreślają śledczy, „od początku wszczęcia poszukiwań było wiadomo, że zatrzymanie tego mężczyzny nie będzie łatwe”. Poszukiwany był wyjątkowo ostrożny – zmieniał miejsca pobytu, nie korzystał z telefonów komórkowych ani mediów społecznościowych, a w ucieczce pomagały mu szerokie kontakty w środowisku pseudokibiców w całej Polsce.
Małopolscy „łowcy głów” przejmują sprawę
W maju sprawą zajęli się małopolscy „łowcy głów” z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Krakowie. Policjanci krok po kroku analizowali każdą informację, aż w końcu ustalili, że Patryk P. opuścił Polskę i przemieszcza się po Europie. W działania zaangażowano Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji, a kluczowe okazało się wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania przez Sąd Okręgowy w Krakowie.
Kulminacja wielomiesięcznej pracy nastąpiła w nocy z 10 na 11 sierpnia, kiedy to chorwacka policja zatrzymała 41-latka. „Jak wynika z uzyskanych informacji, poszukiwany był zaskoczony. Nie spodziewał się, że funkcjonariusze zdołają ustalić jego miejsce pobytu” – relacjonują śledczy. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje chorwacki sąd, który rozpatrzy wniosek o ekstradycję do Polski.