85 lat temu, w 1941 roku, w Jedwabnem na Podlasiu doszło do pogromu - makabrycznej zbrodni na Żydach. Instytut Pamięci Naradowej przyjął, że to polska ludność miała w tej zbrodni - jak to określono w dokumentach końcowych śledztwa - „rolę decydującą”, ale „można założyć”, że jej inspiratorami byli Niemcy. Co najmniej 300 osób „płci obojga, w różnym wieku” spalono żywcem w stodole, a co najmniej 40 innych zabito wcześniej w nieustalony sposób, gdy Żydów gromadzono na rynku. Przerwana ekshumacja nie pozwala na podanie precyzyjnej liczby ofiar. „Według szacunków prokuratorskich z początków XXI wieku w zbrodni uczestniczyło co najmniej około czterdziestu Polaków” - przypomina dziś IPN.
Radosław Sikorski: Niech każdy naród zrobi swój rachunek sumienia
„Dziś rocznica mordu w Jedwabnem, jutro „krwawej niedzieli” podczas Rzezi Wołyńskiej. Niech każdy naród zrobi swój rachunek sumienia tak, aby zbrodnie przeszłości już nigdy się nie powtórzyły” - napisał minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski, odpowiadając na słowa ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce Toma Rose'a, który zaznaczył, że makabra w Jedwabnem była w Polsce „wyjątkiem”.
Było wyjątkiem, a nie regułą w okupowanej Polsce, ponieważ większość Polaków była porządnymi, bogobojnymi ludźmi, którzy nie chcieli odstąpić od moralnych przykazań odróżniających dobro od zła - tak powiedział ambasador dziś, w 85. rocznicę brutalnego mordu Żydów w Jedwabnem, do którego doszło z inicjatywy Niemców, jednak - jak zaznacza IPN - sprawcami byli Polacy.
Pogrom w Jedwabnem. Rozpoczęły się uroczystości
Dzisiaj - jak co roku - modlitwę przy pomniku w Jedwabnem ku czci pomordowanych zorganizowała warszawska Gmina Wyznaniowa Żydowska. Obecni byli duchowni innych wyznań.
Na uroczystościach w Jedwabnem na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Krasickiego 3 obecny był m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Jesteśmy tutaj, by modlić się, jesteśmy tutaj, by żałować. Najważniejsze jest to, że robimy to razem - rozpoczął modlitwę naczelny rabin Polski Michael Schudrich.
Skrajnie prawicowe środowiska zorganizowały „swoje” kontrowersyjne obchody
Na miejscu osoby należące do Korony Konfederacji Polskiej Grzegorza Brauna rozstawili transparenty z antysemickimi hasłami oraz namioty Ruchu Obrony Granic. Skrajne prawicowe prawicowe środowiska kwestionują, że mordu dokonali Polacy.
„Pamięć powinna jednoczyć”
Naczelny rabin Polski Michael Schudrich, powiedział, że pamięć o zbrodni w Jedwabnem powinna jednoczyć”. Przyznał, że ze smutkiem przyjął odbywające się w sąsiedztwie manifestacje skrajnej prawicy podważającej ustalenia śledztwa IPN, według których mordu dokonali Polacy.
Jak usłyszałem, że jest taka opozycja dla naszej ceremonii, która jest modlitwą, myślałem: co to znaczy być przeciwko modlitwie? Czy oni są takimi skrajnymi ateistami? To jest jedyne tłumaczenie. Kto wie, być może za rok będziemy mogli się modlić wszyscy razem - powiedział.
Środowiska Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna i Najwyższego Czasu postawili niedaleko miejsca oficjalnych uroczystości krzyż ze swoją tablicą, a także podobizny Michaela Schudricha, historyka Jana T. Grossa oraz byłych prezydentów RP Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego i Aleksandra Kwaśniewskiego z określeniem „kłamca jedwabieński”. Na innej działce odbywały się spotkania skupione wokół Wojciecha Sumlińskiego.