Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek. Jego świadkowie opublikowali w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać, jak żubr przewraca stojącego tuż przed nim mężczyznę. Zwierzę po incydencie pozostało w pobliżu leżącego człowieka.
Świadkom udało się podjechać na miejsce samochodem i bezpiecznie zabrać mężczyznę. Z nagrania wynika, że poszkodowany nie odniósł poważnych obrażeń - utykając, wsiadł do auta.
„Publikuję to nagranie jako przestrogę. Żubr nie jest maskotką ani atrakcją do zdjęć. To dzikie zwierzę ważące nawet kilkaset kilogramów i potrafiące być bardzo niebezpieczne. Zachowujcie bezpieczny dystans i nigdy nie podchodźcie do żubrów, nawet jeśli wydają się spokojne. Jedna nieprzemyślana decyzja może skończyć się tragedią” - napisał autor nagrania opublikowanego na profilu Magia Podlasia.
Władze Białowieskiego Parku Narodowego: To była obrona przed człowiekiem
We wtorek do sprawy odniósł się Białowieski Park Narodowy. W opublikowanym apelu zwrócił uwagę, że zachowanie zwierzęcia nie powinno być traktowane jako bezpodstawny atak.
„Żubry to dzikie i silne zwierzęta, które potrafią się bronić, gdy człowiek naruszy ich strefę bezpieczeństwa. Prosimy, by podczas spotkań z żubrami zachować minimum 50 metrów odległości, nie podchodzić do nich, nie próbować ich fotografować z bliska i nie wabić jedzeniem” - podkreśla BPN.
Na incydent zareagował też prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, od lat zajmujący się badaniem żubrów. Określił sytuację jako „kolejny przykład skrajnej ludzkiej nieodpowiedzialności”.
„Często obserwuję ludzi podchodzących zbyt blisko do żubrów, próby ostrzegania są najczęściej ignorowane. Potem słyszymy o agresywnych żubrach. Dobrze, że to zdarzenie zostało udokumentowane, bo widać na nim po pierwsze ludzką głupotę, po drugie cierpliwość i spokój żubra” - dodał.
Trwa ruja, potrzeba szczególnej ostrożności
Naukowiec przypomniał, że dla żubra zbliżający się człowiek może być zagrożeniem. Reakcją zwierzęcia bywa wtedy obrona, która najczęściej ma charakter ostrzegawczy.
„Niestety, za ludzką bezmyślność często płaci zwierzę. Obecnie trwa ruja u żubrów, samce mogą być pobudzone, co powinno wzmóc ostrożność turystów. Podziwiajmy żubry, ale z bezpiecznej odległości (powyżej 50 metrów) w odpowiedzialny sposób. Bo to dzikie i potężne zwierzęta” - napisał.
Puszcza Białowieska jest ostoją największej populacji żubrów w Polsce. Podczas zimowej inwentaryzacji, według stanu na koniec 2025 roku, w polskiej części puszczy i na przyległych terenach naliczono 1176 osobników żyjących na wolności.