Do przesłuchania ponad 70 osób. W październiku początek procesu ws. wypadku Beaty Szydło

Wtorek, 18 września 2018 (11:57)

16 października ruszy proces w sprawie wypadku w którym ranna została ówczesna premiera Beata Szydło – zdecydował tak sąd w Oświęcimiu. Oskarżonym o nieumyślne spowodowanie wypadku jest Sebastian K. Według śledczych to on był wyłącznym sprawcą wypadku.

Sebastian K. nie przyznaje się do winy. Twierdził, że rządowa kolumna była źle oznakowana. Prokuratorzy zajmujący się sprawą chcą, żeby przed sądem przesłuchano około 70 osób. Zarówno pracowników ówczesnego BOR, jak i pracowników beaty Szydło.

W sądzie mają również pojawić się świadkowie, którzy przekazywali w czasie śledztwa informacje na temat wypadku. 

Wiadomo, że sprawę będzie rozpatrywało trzech sędziów. Do końca roku wyznaczono osiem terminów rozpraw .

Potwierdzają się informacje RMF FM, że część przesłuchań prowadzona będzie z wyłączeniem jawności. Chodzi m.in. o ówczesną premier Beatę Szydło i o funkcjonariuszy BOR. Powodem są względy bezpieczeństwa, związane z ochroną najważniejszych osób w państwie.

Jutro poznamy termin pierwszej rozprawy ws. wypadku Szydło?

We wtorek w sądzie rejonowym w Oświęcimiu odbędzie się posiedzenie organizacyjne przed procesem w sprawie wypadku Beaty Szydło. Podczas niego prawdopodobnie zostanie wyznaczony termin pierwszej rozprawy. czytaj więcej

Prokuratura chciała warunkowego umorzenia sprawy. Nie zgodził się jednak na to Sebastian K.  Za spowodowanie wypadku grozi mu do 3 lat więzienia.

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów, w której jechała ówczesna premier Beata Szydło (jej pojazd znajdował się w środku kolumny - PAP) wyprzedzała Fiata Seicento. Jego kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto ówczesnej szefowej rządu, które wjechało w drzewo.

Obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż siedem dni, odnieśli Beata Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony premier.

Szefowa rządu do 17 lutego ub.r. przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia.


(ug)

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport Wypadek limuzyny premier Beaty Szydło

Marek Balawajder