Wybory samorządowe. Schetyna: PiS nie ma gdzie szukać koalicjantów

Niedziela, 21 października 2018 (23:54)
Aktualizacja: Poniedziałek, 22 października 2018 (00:05)

Lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna poinformował, że w poniedziałek ma w planach spotkanie z prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem ws. koalicji w sejmikach województw. Z sondażu exit poll, opublikowanego w niedzielę wieczorem przez Ipsos wynika, że w wyborach do sejmików wojewódzkich w skali kraju PiS uzyskał 32,3 proc. proc., Koalicja Obywatelska - 24,7 proc., 16,6 PSL - proc.; po 6,3 proc. głosów dostali Bezpartyjni Samorządowcy i Kukiz'15.

Będziemy budować koalicję, jestem umówiony na jutro z prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Zrobimy wszystko, by móc kontynuować tę koalicję, która od 12 lat funkcjonuje w sejmikach - zadeklarował Schetyna w rozmowie z dziennikarzami po ogłoszeniu sondażowych wyników niedzielnych wyborów. Jego zdaniem Polacy w niedzielnych wyborach pokazali, że chcą by Platforma kontynuowała tę koalicję. I tak przyjmuję ten wynik wyborczy, który razem daje nam - PSL-owi i Koalicji Obywatelskiej sporo powyżej 40 proc. - zaznaczył Schetyna.

Lider PO ocenił, że wynik ludowców zbudowały ostatnie tygodnie, m.in. "twarde starcie z PiS na wsi - o pryncypia, o najważniejsze rzeczy". Oni podjęli rękawicę i to im dało dobry wynik i z tego się bardzo cieszę - dodał.

Według Schetyny Prawo i Sprawiedliwość prowadziło "atomową wojnę" najpierw z PO i Koalicją Obywatelską, później z PSL i przez to PiS "wyzerował, zlikwidował możliwości budowy koalicji" w sejmikach. PiS nie ma gdzie szukać koalicjantów. Niech cieszą się i mówią, że to jest najlepszy wynik w historii III RP, życzę powodzenia - zaznaczył szef Platformy.


Schetyna, odnosząc się do prognozowanej wygranej Rafała Trzaskowskiego w Warszawie ocenił, że przyszły prezydent stolicy miał świetną kampanię. Widziałem jakie błędy popełniał Jaki, jak bardzo walczy, używając środków poniżej pasa. Wiedziałem, że to musi się tak skończyć - dodał. Według niego Trzaskowski był "najlepszym z możliwych kandydatów na prezydenta Warszawy".

Schetyna zadeklarował też, że Platforma będzie w II turze wyborów w Gdańsku popierać obecnego prezydenta Pawła Adamowicza, który za dwa tygodnie zmierzy się w niej z kandydatem PiS Kacprem Płażyńskim. To jest jasne, będziemy bronić każdego miasta przed PiS-em, przed kandydatem PiS, bo to kandydaci rzuceni z centrali, z Nowogrodzkiej, którzy mają się zająć przejęciem samorządu - powiedział lider PO.

Schetyna został też zapytany o sytuację prezydent Hanny Zdanowskiej, która - według polityków PiS i części prawników, skazana prawomocnym wyrokiem na karę grzywny - nie może sprawować urzędu prezydenta Łodzi. "(szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek) Sasin może sobie jeszcze raz pojechać do Łodzi i może to samo mówić. Dla mnie łodzianie bardzo wyraźnie powiedzieli - chcą Hanny Zdanowskiej, chcą w tych wyborach decydować sami, a nie czekać na jakiegoś spadochroniarza z Nowogrodzkiej - powiedział lider Platformy.


(mn)

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Wybory samorządowe 2018