Prezydent: Chcę, żebyśmy wspólnie budowali piękną, silną Polskę

Piątek, 3 lipca 2020 (20:07)

Pałac Prezydencki nadal będzie otwarty i każdy będzie w nim przyjmowany, czy jest zadowolony czy jest niezadowolony - zapewnił prezydent Andrzej Duda w Bolesławcu (woj. dolnośląskie). Chcę, żebyśmy wspólnie budowali piękną i silną Polskę – podkreślił w kolejnym dniu kampanii przed II turą wyborów prezydenckich 12 lipca.

Pod biało-czerwonym sztandarem, naszym, polskim, przy naszym hymnie narodowym jest miejsce dla każdego. Można mieć różne poglądy, ale jeśli ktoś ma Polskę w sercu, jeżeli z nami śpiewa nasz hymn, jest miejsce dla każdego - powiedział Andrzej Duda na spotkaniu w Bolesławcu.

Zadeklarował, że "Pałac Prezydencki nadal będzie otwarty" i będzie w nim przyjmował "każdego, czy jest zadowolony czy jest niezadowolony".

Chcę, żebyśmy wspólnie budowali piękną, silną Polskę. Polskę dumną ze swojego rodowodu, Polskę dumną ze swojej historii, Polskę dumną ze swojego obyczaju i tradycji, której mamy prawo bronić i ja przyrzekam jej bronić - powiedział. Zachęcał zgromadzonych, by poszli na wybory i "oddali głos za taką Polską, jakiej chcą dla swoich dzieci, wnuków i siebie samych".

Wierzę, że chcecie Polski, która jest rozwijana, w której władza pracuje dla człowieka, a nie podwyższa wbrew społeczeństwu wiek emerytalny, łamiąc wszystkie zobowiązania, a nie zabiera pieniądze z OFE, a nie wchodzi siłą do redakcji tygodnika ("Wprost") tylko dlatego, że są taśmy kompromitujące władzę - mówił ubiegający się o reelekcję prezydent.

Podkreślił, że nie chce, by "taka Polska kiedykolwiek wróciła". Jak dodał, chce Polski, w której "mówi się głośno o historii takiej, jaką ona była". Nigdy nie wahałem się o historii Polski mówić, i o tym, kto był naszym sojusznikiem a kto była naszym wrogiem i kto nas mordował bestialsko - powiedział.

Zmiany w Prawie oświatowym, obniżka VAT i tańszy gaz

W Bolesławcu prezydent nawiązał też do odbytego tego dnia w Pałacu Prezydenckim spotkania z rodzinami, podczas którego zapowiedział złożenie projektu zmiany Prawa oświatowego w taki sposób, że działalność wszelkich organizacji i stowarzyszeń na terenie szkoły będzie wymagać nie tylko zgody dyrekcji placówki, ale przede wszystkim zgody rodziców.

Prezydent podkreślał, że organizacje będą zobowiązane przedstawić konspekt tego, jakie treści będą przekazywane uczniom i jaki jest cel działalności, i kto będzie tę działalność prowadził; jakie ma dokonania i czym się zajmował.

Rodzice mają wiedzieć i rodzice mają prawo decydować w tej sprawie, kto i czego będzie edukował ich dzieci po to, żeby nikt na ich dzieciach nie eksperymentował, po to, żeby nikt ich dzieciom nie przekazywał wrogich treści ideologicznych, z którymi oni się nie zgadzają i które bardzo często uważają za demoralizujące - mówił.

Podkreślił, że ta ustawa zagwarantuje to rodzicom.

Prezydent w przestawiał też działania rządu PiS mające na celu obniżenie wydatków Polaków na artykuły konsumpcyjne. Poruszył też kwestię opłat gospodarstw domowych za gaz. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo ogłosiło, że obniża ceny gazu dla gospodarstw domowych o 10,5 procent od pierwszego lipca - powiedział Duda.

Oszacował, że tym samym - biorąc pod uwagę wcześniejsze obniżki cen gazu - jest on w Polsce tańszy o "prawie 18 procent" w stosunku do wcześniejszych cen. W tym roku przeciętna rodzina, która gazem ogrzewa dom, która używa gazu do celów kuchennych i ogrzewania wody, zapłaci za gaz mniej o 1760 zł - tyle zostanie w kieszeni polskiej rodziny w wyniku oszczędności na gazie - podkreślił .

Duda komentuje publikację prasową


Czy koncern Axel Springer, z niemieckim rodowodem, który jest właścicielem gazety "Fakt" chce wpłynąć na wybory prezydenckie w Polsce? Niemcy chcą wybierać w Polsce prezydenta? To jest podłość, ja się na to nie zgadzam - mówił Duda.

Prezydent podkreślił też, że niedawno korespondent niemieckiej gazety "Die Welt" napisał, że lepszy dla Niemiec byłby prezydent Trzaskowski, bo "jest przeciwny temu, żeby Polska brała reparacje od Niemców, żeby Polska domagała się odszkodowań za drugą wojnę światową, ze zniszczenia, które wtedy zostały dokonane".

Przekonywał, że zawsze będzie bronił rodziny i jej prawa do wychowania dzieci z własnymi przekonaniami. Mówił o sukcesach gospodarczych i społecznych rządów Zjednoczonej Prawicy, o zniwelowaniu skrajnej biedy wśród rodzin, o poprawie bezpieczeństwa militarnego kraju, realizowaniu dużych inwestycji jak przekop Mierzei Wiślanej.

W sobotę nadal będzie przebywać na Dolnym Śląsku; zaplanowane są jego wystąpienia w Wałbrzychu i Wrocławiu.


Artykuł pochodzi z kategorii: Wybory prezydenckie 2020

Joanna Potocka

RMF FM/PAP