Jutro mija termin składania protestów wyborczych. Jest ich już kilkanaście

Środa, 15 lipca (12:30)
Aktualizacja: Środa, 15 lipca (12:52)

19 protestów wyborczych już zarejestrowanych, kilkadziesiąt kolejnych czeka na rejestrację - ale to w każdej chwili może się zmienić. Tak wygląda sytuacja w Sądzie Najwyższym. W czwartek mija termin składania protestów.

Jeden ze złożonych protestów dotyczy np. niedoręczenia pakietu wyborczego przed II turą wyborów. Chodzi o wyborcę, który korespondencyjnie głosował w I turze.

Protesty wyborcze. Komitet Trzaskowskiego przygotował stronę internetową

Komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego przygotowuje protest wyborczy - poinformował szef sztabu kandydata KO Cezary Tomczyk. Sztab Trzaskowskiego przygotował też stronę internetową, na której wszyscy zamierzający złożyć protest znajdą formularze oraz pomoc prawną i logistyczną. czytaj więcej

Inny to protest osoby, która wystąpiła o dopisanie do spisu wyborców za pośrednictwem platformy ePUAP, ale nie otrzymała żadnej informacji o losie wniosku. Osoba ta nie została dopisana do spisu i w efekcie pozbawiono ją prawa głosowania.

Jeszcze inny protest dotyczy np. odczytywania w lokalu wyborczym na głos imion, nazwisk i adresów osób, podpisujących listę przy odbieraniu kart do głosowania.

Do kiedy czas na składanie protestów?

Do Sądu Najwyższego wpłynęło też kilkanaście protestów, przekazanych przez konsulów, do których kierują je wyborcy głosujący poza granicami Polski.

Protesty można dostarczać osobiście, oraz za pośrednictwem poczty.

Protesty docierają też do Sądu Najwyższego drogą elektroniczną. To błąd autorów, bo prawo wymaga składania ich na piśmie i z podpisem.

Czas na składanie protestów upływa w czwartek. W Sądzie Najwyższym można je złożyć osobiście do godziny 16. Po tym terminie zostaje wysłanie ich pocztą. Termin upływa o północy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Wybory prezydenckie 2020

Tomasz Skory