Gliński: Państwo w tej chwili działa, a 5 lat temu nie działało

Poniedziałek, 22 czerwca 2020 (08:02)
Aktualizacja: Poniedziałek, 22 czerwca 2020 (11:42)

"Mówimy o różnych rzeczach. Mówimy o zmianie społecznej, mówimy o wielkich szansach rozwojowych, jeżeli chodzi o impuls gospodarczy, o uszczelnieniu budżetu, o tym, że państwo w tej chwili działa, a 5 lat temu nie działało" - wyliczał w Porannej rozmowie w RMF FM Piotr Gliński pytany o tematy poruszane w kampanii wyborczej. "Także mówimy o kwestiach światopoglądowych. Wielu rodziców niepokoi się o różnego typu ideologie, które docierają do ich dzieci" - dodał wicepremier i minister kultury.

Gliński: Państwo w tej chwili działa, a 5 lat temu nie działało /RMF FM

W większości te rzeczy zostały zrealizowane innymi metodami - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM wicepremier i minister kultury - Piotr Gliński, pytany o niespełnione obietnice Andrzeja Dudy, które przypomniał w swoim spocie sztab Rafała Trzaskowskiego. 

Gliński: Państwo w tej chwili działa, a 5 lat temu nie działało

Jeżeli się podnosi sytuacja dzieci czy rodzin z dziećmi w sposób rewolucyjny i jest to wielka zmiana cywilizacyjna, chociażby przez program 500+ czy 300+, to jest to znacznie więcej niż to, co przyniósłby zerowy VAT na ubranka - tłumaczył gość RMF FM. Manipulacje przy VAT-ach to jest kwestia zgody Komisji Europejskiej - dodał.

Gliński o niespełnionych obietnicach Dudy: W większości zostały zrealizowane innymi metodami /RMF FM

Wszędzie w Europie takie opłaty są już od dawna wprowadzone. Z jednej strony te opłaty powinny iść na prawa autorskie, bo artyści mają prawo do rekompensaty za swoją pracę, a z drugiej strony na fundusz ubezpieczeń, tak, żeby w sposób solidarnościowy zaopiekować się biedniejszymi artystami. I to jest normalne. Natomiast absolutnie nie spodziewam się, żeby ceny urządzeń wzrosły - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM wicepremier i minister kultury - Piotr Gliński, zapytany o tzw. opłatę reprograficzną. Jak dodał, miałaby ona wynieść ok. 3 proc. ceny smartfona czy tabletu. Ustawa jest dopiero przygotowywana. Nic nie jest przesądzone - dodał.

Ja bym chciał, żeby to było tak samo z koncertami, jak na stadionach (i meczach - przyp. red.). Jeżeli mamy wprowadzić te 25 proc. według sektorów, to już sporo ludzi tam może wejść. To samo powinno być z koncertami. Mam nadzieję, że tak będzie. (...) Ja się zwróciłem (do premiera - przyp. red.) o to, żeby można było jak najszybciej wprowadzić - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Piotr Gliński. Jak ocenił wicepremier i minister kultury, "powinniśmy w tym kierunku iść, bo faktycznie z jednej strony sytuacja epidemiczna się w Polsce polepsza, ogniska są skoncentrowane w kilku miejscach (...) a z drugiej strony Polacy na tyle są złaknieni tej nowej normalności czy normalności, że wyraźnie prą do tego, żeby obostrzenia rozluźnić". Dopytywany o datę rozluźnienia obostrzeń, Gliński stwierdził, że ma nadzieję, że w lipcu będzie to możliwe. 

Gliński: Polacy są złaknieni nowej normalności /RMF FM

Robert Mazurek dopytywał polityka PiS o trwającą kampanię wyborczą. Gliński ostro skrytykował opozycję. Mamy bardzo dziwną kampanię. Wykorzystano w niej bardzo trudną, tragiczną sytuację związaną z epidemią w sposób bezwzględny. (...) Opozycja polska uniemożliwiła wyborów w konstytucyjnym terminie. (...) W sposób bardzo niski wykorzystała tę sytuację - stwierdził. Zniszczono polską demokrację także przez to - mówił gość RMF FM.

Gliński: Opozycja wykorzystała tragiczną sytuację z epidemią w sposób bezwzględny /RMF FM

Cała treść rozmowy:

Robert Mazurek, RMF FM: Panie premierze, czy naprawdę wierzycie w to, że Andrzej Duda może jeszcze wygrać w pierwszej turze? Pytam, bo nawet marszałek Karczewski się zakładał w telewizyjnym studiu o to - inni wasi politycy też tak twierdzą.

Piotr Gliński: Oczywiście, że wierzymy, ponieważ wierzymy w to, że Polacy racjonalnie podejmują decyzje i potrafią rozróżnić różnego typu zagrania, manipulacje, socjotechnikę od prostolinijnych i wiarygodnych informacji. A przede wszystkim pamiętają, co było przez ostatnie cztery i pół roku.

A wy jesteście prostolinijni i nie manipulujecie.

Tak. Andrzej Duda po prostu do pewnych spraw się zobowiązał, tak jak i całe nasze ugrupowanie, i w zdecydowanej większości wszystkie rzeczy żeśmy zrealizowali albo realizujemy.

Ja już pana pytałem i wszystkich innych o te obietnice Andrzeja Dudy. Przypomniał je zdaje się wczoraj czy przedwczoraj sztab Rafała Trzaskowskiego. Zerowy VAT na ubranka dziecięce, pomoc frankowiczom i parę innych rzeczy.

Sekundę, ale w większości te rzeczy zostały zrealizowane, akurat tych kilka, które pan wymienia, innymi metodami. Jeżeli się podnosi sytuację dzieci czy rodzin z dziećmi w sposób rewolucyjny i jest to wielka zmiana cywilizacyjna, chociażby przez program 500+ czy 300+, no to to niweluje znacznie więcej niż to, co przyniosłoby zerowy VAT na ubranka. A jak państwo wiecie manipulacje przy VAT to jest kwestia zgody Komisji Europejskiej. Wiem coś na ten temat, bo próbujemy zrealizować zerowy VAT na książki.

Pozwolę się z panem nie zgodzić, dlatego że nie zrobiliście 500+ zamiast zerowego VAT na ubranka dla dzieci, tylko obiecywaliście w kampanii i jedno, i drugie. Jedno zrealizowaliście, drugiego nie.

W znacznie większym zakresie 500+ zrealizowaliśmy, bo poszerzyliśmy o pierwsze dziecko, przepraszam i dodaliśmy 300+. Więc sytuacja dzieci w Polsce jest po prostu rewolucyjnie inna. Zdecydowanie inna niż 5 lat temu.

A nie ma pan takiego poczucia, że kampania Andrzeja Dudy opiera się głównie na mówieniu tego, co już raz mówiliśmy, a nawet parę razy. Przypomnę, że zaczęła się tę kampania od mówienia o 500+ i transferach socjalnych. Wy już trzy kampanie na tym przejechaliście. Rozumiem, że to ma być po raz czwarty?

Ale to są rzeczy rewolucyjne i bardzo ważne dla ludzi, więc trzeba o tym mówić, bo trzeba uświadamiać...

Ale zrezygnowaliście z mówienia o tym.

...istotę wyboru. Ten wybór jest między Polską zmienioną, Polską która zlikwidowała, w dużej mierze oczywiście - jeszcze są jakieś enklawy biedy wśród najbiedniejszych, Polską która realizuje politykę zrównoważonego rozwoju i twardo realizuje wielkie transfery społeczne. Tak. Bo żeby zrobić zmianę cywilizacyjną i kulturową, taką pozytywną, żeby unowocześnić społeczeństwo, pójść do przodu, to najpierw trzeba załatwić te podstawowe kwestie. Czyli krótko mówiąc: wielkie różnice, także ekonomiczne i materialne w społeczeństwie.

Panie premierze, wy akurat teraz nie mówicie o załatwianiu spraw materialnych, o obszarach biedy, tylko cała para poszła w wielki spór o LGBT. I nagle się okazuje, że to jest najważniejsza sprawa w kampanii Prawa i Sprawiedliwości, w kampanii Andrzeja Dudy. Cała Polska będzie o tym rozmawiała, a później pan inni mówicie: ale zaraz, przecież to marginalna sprawa, dotyczy paru procent.

My mówimy o różnych rzeczach. Mówimy o zmianie społecznej, o wielkich szansach rozwojowych jeżeli chodzi o impuls gospodarczy, o uszczelnieniu budżetu, o tym, że państwo w tej chwili działa a 5 lat temu nie działało. Ale także mówimy o kwestiach światopoglądowych, bo wielu rodziców niepokoi się np. o różnego typu ideologie, które docierają gdzieś do ich dzieci poprzez różne programy, które ktoś próbuje forsować.

A ja mam poczucie, że to nie rodzice się niepokoją, tylko wy się niepokoicie.

Ja też jestem rodzicem.

Ja też.

No właśnie. To właśnie, wielu rodziców w Polsce i bardzo wiele osób niepokoi się...

Czyli pan jako przedstawiciel rodziców się niepokoi.

Chodzi o agresywną ideologię, która - co tu dużo mówić  - jest przecież popularyzowana, preferowana przez niektóre środowiska.

Przez kogo?

Bardzo wiele organizacji się tym zajmuje.

Ale zaraz, to jest główny temat w kampanii prezydenckiej?

To jest jeden z tematów kampanii.

A co w tej sprawie może zrobić albo czego może nie zrobić prezydent?

Prezydent jest pierwszą osobą w państwie, może bardzo wiele zrobić. No jak patrzę na innych kandydatów, co opowiadają co oni zrobią jako prezydenci, to jest to dość humorystyczne faktycznie. Prezydent może tak: no może przecież preferować pewne wybory, może je popularyzować, może mobilizować ludzi do pewnego typu myślenia. Wiele może zrobić.

Czyli tak konkretnie, proszę państwa, prezydent może popularyzować i mobilizować.

Oczywiście, że może.

To są konkrety?

Ma także inicjatywę ustawodawczą.

Proszę mnie oświecić. Panie profesorze, nie tylko premierem pan jest, ale i profesorem...

Ma możliwość blokowania pewnych rzeczy w polityce, jak pan wie. Jest odpowiedzialny za sprawy międzynarodowe i sprawy obronności i bezpieczeństwa. Może sobie wiele zrobić.

Możemy sobie teraz przeczytać konstytucję i będziemy wiedzieli, czym się zajmuje prezydent. Ale ja jednak będę się upierał, że chciałbym od pana usłyszeć odpowiedź na bardzo proste pytanie: co w sprawie gejów, lesbijek może zrobić prezydent?

Nie wiem czy coś trzeba w ogóle w tej sprawie robić poza tym, że mamy prawo na ten temat debatować, jak w każdym wolnym społeczeństwie. Więc prezydent może także w tej debacie zabierać głos. A głos pierwszego obywatela w kraju jest dość istotny.

Czy komórki, tablety, komputery będą droższe po wprowadzeniu opłaty reprograficznej? Rząd planuje w ustawie o statusie zdaje się artysty zawodowego wprowadzenie takiej opłaty. Ona ma spowodować, że artyści będą dostawać więcej pieniędzy.

Od dwóch i pół roku przygotowujemy ustawę wraz ze środowiskami artystycznymi w Polsce, wszystkimi, wielką ustawę, taką systemową o statusie artysty zawodowego. Przede wszystkim chodzi o to, żeby w Polsce artyści, ludzie kultury, nie ci celebryci - prawda, no bo pan redaktor wie, to już jest prawda "elita życia społecznego"... Żeby przeciętny polski artyst,a który ma kłopoty z przeżyciem, a później na ogół ma bardzo niską albo w ogóle nie ma emerytury, mógł funkcjonować w sposób cywilizowany.

6 procent. O tyle...

Żadne 6 proc, co pan w ogóle opowiada?

Nie ja opowiadam, tylko ZAiKS opowiada.

To proszę do ZAiKS-u te pytania, nie do mnie.

Do pana pytanie: ile będzie wynosiła opłata reprograficzna?

Jest potrzebne stworzenie funduszu ubezpieczeń dla artystów w Polsce...

Ile będzie wynosiła opłata?

Nie wiem, ile będzie. Na pewno będzie mniejsza. Około 50 proc. mniejsza będzie na pewno.

Czyli 3 procent.

Tak, jeżeli w ogóle będzie, bo przecież w tej chwili ustawa jest dopiero przygotowywana. Nic nie jest przesądzone.

Artykuł pochodzi z kategorii: Wybory prezydenckie 2020

Maciej Nycz

Karol Pawłowicki

Robert Mazurek

Jonasz Jasnorzewski