Biedroń: Duda niepoważnie traktuje problem z retencją wodną w Polsce

Czwartek, 25 czerwca 2020 (16:33)

Będę zabiegał o mądre, rozważne gospodarowanie wodą tak, aby zagrożenia związane z katastrofą klimatyczną, które nawiedzają nasz kraj, były w większym stopniu kontrolowane - zapewnił w dolnośląskiej Oławie kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń.

Sztab Biedronia zorganizował konferencję prasową na wale rzeki Odry, której poziom w czwartek w Oławie przekroczył stan alarmowy.

Powodzie, klęski żywiołowe, coraz częściej, ze względu na katastrofę klimatyczną, nawiedzają nasz kraj, w postaci powodzi - w szczególności południe Polski, Dolny Śląsk - mówił kandydat na prezydenta.

Biedroń zadeklarował, że będzie zabiegał o - jak mówił - "mądre, rozważne gospodarowanie wodą". To sprawi, że zagrożenia związane z katastrofą klimatyczną, które nawiedzają nasz kraj będą w większym stopniu kontrolowane - dodał. Wskazywał, że należy doprowadzić do mądrej polityki inwestowania w zabezpieczenia przeciwpowodziowe.

Biedroń mówił też, że według prezydenta Andrzeja Dudy rozwiązaniem kwestii retencji wody mogą być "oczka wodne". To jest niepoważne traktowanie poważnego problemu; plastikowy kubeł na wodę nie wystarczy, tu potrzebne są realne inwestycje, które funkcjonują w innych krajach europejskich - powiedział kandydat Lewicy na prezydenta. Dodał, że Polska staje się "pustynią Europy".

Biedroń podkreślał, że inwestycje w retencję wody powinny być priorytetem.

Biedroń pyta o szczepionkę na koronawirusa

W kontekście bezpieczeństwa mówił również o walce z epidemią koronawirusa. Państwo w kwestii bezpieczeństwa związanego z epidemią sobie nie radzi; testy powinny być wykonywane w dużo większej skali - stwierdził.

Pytał też prezydenta Andrzej Dudę oraz premiera Mateusza Morawieckiego o strategię wdrażania ewentualnej szczepionki na koronawirusa. Czy ta szczepionka będzie wdrażana tak jak dziś rozdawane są wozy strażackie? (...) Mam nadzieję, że to nie legitymacja partyjna będzie decydować kto dostanie szczepionkę. Czy podobnie jak za testy, za szczepionkę trzeba będzie płacić? Bo przypomnę, na pierwszym etapie, by zrobić sobie test trzeba było płacić 600 zł - powiedział.

Dodał, że oczekuje, iż szczepionka będzie powszechnie dostępna i bezpłatna.

Biedroń złożył też wyrazy współczucia rodzinom poszkodowanych w czwartkowym wypadku autobusu w Warszawie. Solidaryzuję się z najbliższymi poszkodowanych; jesteśmy z państwem myślami - powiedział Biedroń. Kandydat na prezydenta podkreślił przy tym, że gdy wygra wybory, jednym z priorytetów jego prezydentury będzie bezpieczeństwo na drogach.

W czwartkowym wypadku autobusu miejskiego, który przebił barierki i spadł z wiaduktu na trasie S8 w Warszawie, według obecnych danych poszkodowane zostały 22 osoby. Jedna osoba zmarła, 18 osób rannych trafiło do szpitali, w tym dwie osoby niepełnoletnie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Wybory prezydenckie 2020

Adam Zygiel