"To jest dzień Ameryki, dzień demokracji". Inauguracyjne przemówienie Joe Bidena

Środa, 20 stycznia (18:10)

"Dzisiaj świętujemy triumf nie kandydata, a idei, jaką jest demokracja" - tak rozpoczął swoje przemówienie nowy prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden.

Przy bezprecedensowych środkach bezpieczeństwa Demokrata Joe Biden został przed Kapitolem zaprzysiężony na 46. prezydenta USA. Po złożeniu przysięgi powiedział, że "świętujemy dzisiaj triumf nie kandydata, a idei, jaką jest demokracja".

Cytat

Wola ludu została wysłuchana. Wiemy, że demokracja jest cenna i delikatna i teraz wygrała. To jest dzień Ameryki, dzień demokracji
powiedział w swoim inauguracyjnym przemówieniu Joe Biden.

Biden zwracał się do gości, w tym kongresmenów, byłych prezydentów oraz byłego wiceprezydenta Mike'a Pence'a. W ocenie nowego prezydenta "Ameryka została ponownie przetestowana i stanęła na wysokości zadania".

Cytat

Przed nami wszystkimi i przed Bogiem daję wam słowo, że będę bronił was, bronił Ameryki i bronił konstytucji. Razem napiszemy amerykańską historię nadziei, a nie strachu. Jedności, a nie podziałów
zakończył swoje inauguracyjne przemówienie, nowy prezydent USA Joe Biden.

Demokrata wzywał do narodowej jedności i zażegnania gorących politycznych sporów. 

Cytat

Mamy wiele do zrobienia, wiele do naprawienie, wiele do uleczenia, wiele do zbudowania i wiele do zyskania. Potrzeba nam jedności. Właśnie złożyłem świętą przysięgę, którą składał każdy z tych patriotów. Ale historia Ameryki zależy od wszystkich z nas
powiedział prezydent USA, Joe Biden.

W przesłaniu dla świata nowy gospodarz Białego Domu zapowiedział, że USA będą przewodzić także "siłą przykładu". Wezwał również do modlitwy za ofiary pandemii koronawirusa. 

78-latek jest następcą Republikanina Donalda Trumpa. Jest drugim katolikiem i najstarszą osobą w historii, która obejmuje najwyższy urząd w Stanach Zjednoczonych. Prezydentura jest dla Bidena zwieńczeniem blisko pół wieku w polityce.

Prezydent Joe Biden zaktualizował swój profil na Twitterze:

Przed zaprzysiężeniem Bidena przysięgę złożyła wiceprezydent USA Kamala Harris, która jest pierwszą kobietą na tym stanowisku. Była senator z Kalifornii jest także pierwszą osobą pochodzenia afroamerykańskiego i południowoazjatyckiego na tym stanowisku.

Tuż po ceremonii wysłała swój pierwszy tweet z oficjalnego konta@VP."Gotowa do służby" - napisała Harris. 

Po uroczystościach na Kapitolu Biden i Harris udadzą się na cmentarz w Arlington, gdzie złożą wieniec pod Grobem Nieznanego Żołnierza. 

Następnie skierują się do Białego Domu, gdzie już o godzinie 23:15 czasu polskiego prezydent podpisze pierwsze rozporządzenia wykonawcze. Jak donoszą media, w Białym Domu były prezydent Donald Trump zostawił list dla nowego gospodarza. Republikanin w środę rano czasu lokalnego poleciał na Florydę i zrywając z tradycją nie wziął udziału w zaprzysiężeniu swojego następcy.

Z obawy przed zamieszkami na ulicach Waszyngtonu rozlokowano ponad 25 tysięcy żołnierzy Gwardii Narodowej, a do tej liczby dochodzi policja oraz służby federalne, jak FBI. 

Od 6 stycznia i szturmu zwolenników prezydenta Donalda Trumpa na Kapitol w stolicy z dnia na dzień zwiększano środki bezpieczeństwa - wznoszono kolejne ogrodzenia i barykady, zamykano mosty i ulice, sprawdzano studzienki oraz latarnie.

Do Kongresu w środę bez przepustki dla nielicznych gości nie ma dostępu. 

Mieszkańców Dystryktu Kolumbii poproszono, by dla swojego bezpieczeństwa w środę pozostali w domach.

Nowego prezydenta nie wiwatują tłumy na błoniach przed Kongresem, tak jak to odbywało się z przeszłości. 

Przed Kapitolem wbito w ziemię ponad 200 tysięcy flag. Służby zapewniają, że na ulicach miasta nie odnotowano żadnych poważniejszych incydentów.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport. Wybory USA. Zaprzysiężenie prezydenta

Anna Wachowska

RMF/PAP