W Warszawie Jarosław Kaczyński przegrał z Ewą Kopacz. Pojedynki znanych polityków

Wtorek, 27 października 2015 (06:42)
Aktualizacja: Wtorek, 27 października 2015 (10:10)

PiS bierze wszystko - w tym głosy warszawiaków. Ale w stołecznym pojedynku na szczycie niespodzianka - Jarosław Kaczyński przegrał z Ewą Kopacz. Ustępująca premier zebrała prawie 231 tysięcy głosów - to niemal 30 tysięcy więcej niż lider Prawa i Sprawiedliwości. Sprawdźcie, jak rozłożyły się głosy w innych znanych politycznych pojedynkach.

W Kielcach najwięcej głosów 67 tysięcy zdobył Zbigniew Ziobro, startujący z ostatniego miejsca listy PiS-u. Za nim Grzegorz Schetyna z wynikiem 42 tysiące. Posłem został też muzyk Piotr Liroy-Marzec (Kukiz '15). Zdobył 22 tys. głosów.

W Krakowie Małgorzata Wassermann zdobyła 80 tysięcy "krzyżyków", czyli dwa razy tyle co jej konkurent obecny wiceszef MSZ Rafał Trzaskowski.

Z kolei marszałek Małopolski Marek Sowa z PO zdobył 20 tys. głosów, czyli aż pięciokrotnie mniej niż poseł Beata Szydło, na którą głosowało 96 tysięcy wyborców.

W Lublinie prawie remis. Joanna Mucha z PO ledwie 21 głosów niż Elżbieta Kruk z PiS.

W warszawskich gminach wygrywa marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa- Błońska z 80 tysiącami, a największy przegrany to wicepremier Janusz Piechociński, który zdobył tylko 8 tysięcy głosów. Lider PSL i odchodzący minister gospodarki po tak słabym wyniku będzie musiał pożegnać się z Sejmem.

W Łodzi Cezary Grabarczyk zdecydowanie uległ Piotrowi Glińskiemu. Kandydat PO zebrał 26 tys. głosów, kandydat PiS - niemal 42 tys.

Wśród jedynek na Pomorzu Adam Korol, minister sportu z PO zdobył 28 tys. głosów i przegrał z Jarosławem Sellinem z PiS, który zyskał niemal 35 tys. głosów.

Z ciekawostek, w Warszawie Paweł Kukiz i Barbara Nowacka dostali niemal tyle samo głosów - po około 75 tysięcy głosów. On pije szampana - ona zwija sztandar Lewicy.

Kogo zabraknie w parlamencie?

W nowym Sejmie po raz pierwszy od lat zabraknie szeregu postaci, które z parlamentem związane były od lat. Brakuje byłych marszałków Ludwika Dorna, Radosława Sikorskiego (nie startował w wyborach-red.), zasiadającego w Sejmie od 26 lat także odwiecznego marszałka seniora Józefa Zycha, wicemarszałków Wandy Nowickiej i posła od 23 lat Jerzego Wenderlicha.

Znikają też z parlamentu  postaci pełniące kiedyś bardzo ważne role - Leszek Miller, Ryszard Kalisz, Włodzimierz Cimoszewicz, Jacek Rostowski, Waldemar Pawlak, Janusz Piechociński, a także nazwiska budzące sporo kontrowersji jak Adam Hofman, Jan Bury czy Przemysław Wipler.

W Sejmie znajdą się PiS, PO, Kukiz'15, Nowoczesna i PSL. Poparcie dla tych pięciu ugrupowań przekroczyło w skali kraju próg wyborczy - podała Państwowa Komisja Wyborcza. Wynik wyborów do Sejmu z podziałem na mandaty i wyniki wyborów do Senatu mają zostać ogłoszone dziś.

Na wszystkie listy wyborcze oddano w całym kraju 15 mln 200 tys. 671 ważnych głosów.   

PiS otrzymał 5 mln 711 tys., 687 głosów (37,58 proc.), PO - 3 mln 661 tys. 474 głosy (24,09 proc.), Kukiz'15 - 1 mln 339 tys. 094 głosy (8,81 proc.), Nowoczesna - 1 mln 155 tys. 370 głosów (7,60 proc.), PSL - 779 tys. 875 głosów (5,13 proc.).

Pomiędzy te pięć ugrupowań podzielone zostaną mandaty w Sejmie. Ponadto, jak podał przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński, w podziale mandatów poselskich będą uczestniczyły listy komitetów: KWW Mniejszość Niemiecka oraz KWW Zjednoczeni dla Śląska. 

Spośród ogólnopolskich komitetów wyborczych partii politycznych poniżej 5 proc. progu wyborczego znalazły się KORWiN - 722 tys. 999 głosów (4,76 proc.) i Partia Razem - 550 tys. 349 głosów (3,62 proc.). Do Sejmu nie wejdzie również koalicja Zjednoczona Lewica - 1 mln 147 tys. 102 głosy (7,55 proc.) - dla koalicji próg wyborczy wynosi bowiem 8 proc.

(j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Wybory parlamentarne 2015

Tomasz Skory

Paweł Balinowski