Sondaż dla RMF FM: Gowin i Duda bezkonkurencyjni w Krakowie

Czwartek, 15 września 2011 (06:58)

Jarosław Gowin cieszy się największym poparciem w Krakowie - wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie RMF FM przez Millward Brown SMG/KRC. Na posła PO zagłosowałoby 12 proc. badanych. Tuż za nim jednak plasuje się Andrzej Duda z PiS - na niego oddałoby głos 11 proc. ankietowanych krakowian.

Dziennikarka RMF FM Agnieszka Burzyńska analizuje krakowski sondaż SMG/KRC dla RMF FM

Jak frekwencja może wpłynąć na wynik wyborów? Sondaż SMG/KRC dla RMF FM analizuje Konrad Piasecki

Krakowianie źle oceniają mijającą kadencję parlamentu. Kraków stracił najwięcej przez ostatnie cztery lata spośród dużych miast - usłyszał reporter RMF FM Maciej Grzyb

Krakowianie krytycznie wypowiadają się o politykach

Duda i Gowin nie dają szans ani partyjnym kolegom, ani politycznym konkurentom. Żaden z pozostałych kandydatów do parlamentu nie uzyskał poparcia wyższego niż 7 procent. Takim poparciem cieszy się Jerzy Fedorowicz z Platformy.

Sporym rozczarowaniem jest "jedynka" na liście PO - Ireneusz Raś ma poparcie zaledwie 4 proc. ankietowanych. Tuż za nim są Katarzyna Matusik -Lipiec i Jacek Krupa. Ich darzy zaufaniem po 3 proc. badanych. 9 proc. krakowian pytanych o preferencje w tegorocznych wyborach twierdzi, że zagłosuje na PO, ale nie zdecydowało jeszcze, na którego z kandydatów.

Jeśli chodzi o PiS, Andrzej Duda ma dużą przewagę nad drugim według sondażu Ryszardem Terleckim (5 proc.). 3 proc. głosów dostałby Jacek Osuch i to on zajmuje trzecią pozycję wśród posłów Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast 6 proc. badanych wie już, że odda głos na PiS. Nie wybrało jednak jeszcze swojego faworyta.

Leszek Czernecki, Lucjan Masłowiec i Anna Grodzka z Ruchu Poparcia Palikota mają w Krakowie 1-procentowe poparcie. Chęć oddania głosu na któregoś z kandydatów tej partii deklaruje również 1 proc. ankietowanych. Ci jednak wciąż się wahają, przy kim postawią krzyżyk.

Kandydaci SLD nie są zbyt popularni w Krakowie. Tomasz Kalita, Jan Hartman, Jan Orkisz, Anna Szczuka mają poparcie 1 procenta ankietowanych krakowian. Tylko 3 proc. mieszkańców grodu Kraka deklaruje, że zagłosuje na kandydata Sojuszu, choć dopiero zdecyduje, na którego.

W jeszcze gorszej sytuacji jest PSL. Zaledwie dwóch ludowców cieszy się poparciem krakowian, a i oni uzyskaliby tylko 1 proc. głosów. Chodzi o Jerzego Wójcika i Adama Domagałę. Głos na Stronnictwo planuje oddać także 2 proc. badanych, ale ci nie wybrali jeszcze swojego kandydata.

Najgorsze notowania mają w Krakowie kandydaci PJN. Wszyscy troje - Marian Jurczak, Marzanna Dziuba- Boczkowska, Jan Basa - mają zaufanie 0 proc. wyborców. Nikt z ankietowanych nie zadeklarował również, że chce oddać głos na posła PJN, ale nie wie, na którego.

Biorąc pod uwagę poparcie dla partii politycznych, zdecydowanie największe w stolicy Małopolski i okolicach ma Platforma Obywatelska (39 proc.). Drugie jest Prawo i Sprawiedliwość (27 proc.), a trzeci Sojusz Lewicy Demokratycznej (8 proc.).

Cztery lata temu w tym okręgu wygrała PO (47,35 proc.), przed PiS-em (34,43 proc.), LiD-em (9,67 proc). PSL zdobył 4,18 proc. głosów.

Szacowana przez Instytut Millward Brown SMG/KRC frekwencja w okręgu krakowskim to 61 proc. (w roku 2007 było to 53,53 proc.). Na podstawie sondażu dla RMF FM z ubiegłego tygodnia SMG/KRC szacuje frekwencję w całej Polsce na 48 proc. (mimo że deklarowało udział wyborach aż 59 proc. badanych).

Udział w najbliższych wyborach deklaruje 68 proc. mężczyzn i 56 proc. kobiet. Najwyższy odsetek osób deklarujących chęć udziału w głosowaniu występuje wśród osób 60. roku życia (71 proc.). Chętnie pójdą do urn także osoby w wieku 18-24 (63 proc.). Najniższa frekwencja byłaby wśród osób w wieku od 25 do 34 lat (51 proc.).

Andrzej Duda wygrywa z Jarosławem Gowinem, jeśli chodzi o poparcie wśród mężczyzn. Na kandydata PiS zagłosowałoby aż 14 proc. z nich. Natomiast kandydat Platformy uzyskałby 9 proc. głosów panów. Za to Gowin bije na głowę każdego konkurenta we wszystkich przedziałach wiekowych.

Wiele kobiet jeszcze nie wie, czy 9 października pójdzie do urn (22 proc.). Niezdecydowane jest również 15 proc. panów. 23 proc. pań już zadeklarowało, że na pewno nie zagłosuje. Tę samą decyzję podjęło 17 proc. mężczyzn.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Wybory parlamentarne 2011