Starszy kapral Jarosław Maćkowiak zginął, a dwóch innych żołnierzy zostało lekko rannych w prowincji Ghazni w Afganistanie. Patrol został zaatakowany z broni strzeleckiej i granatników przeciwpancernych. Polacy odpowiedzieli ogniem.

Atak nastąpił w czwartek rano na północny-zachód od bazy Giro, w południowej części prowincji, w której stacjonują żołnierze zgrupowania bojowego Bravo. W ostrzale rannych zostało trzech polskich żołnierzy, w tym jeden ciężko.

Rannych ewakuowano w bezpieczne miejsce i udzielono im pierwszej pomocy. Na miejsce zdarzenia natychmiast wezwano śmigłowiec ewakuacji medycznej MEDEVAC, wsparcie lotnicze CAS (z ang. Close Air Support) - samoloty F-15, oraz powietrzne siły szybkiego reagowania QRF (z ang. Quick Reaction Forces) - śmigłowce Mi-24. Rannych przetransportowano do szpitala polowego w Ghazni.

W wyniku odniesionych ran st. kpr. Jarosław Maćkowiak zmarł. Pozostali ranni zostali zaopatrzeni medycznie, a ich stan lekarze oceniają jako stabliny. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Starszy kapral Jarosław Maćkowiak służył w 17. Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej w Międzyrzeczu na stanowisku dowódcy drużyny.

Doświadczony żołnierz, w wojsku od 2006 roku, po raz drugi na misji w Afganistanie także na stanowisku dowódcy drużyny.