Wpadli w zasadzkę i... zlikwidowali 54 separatystów

Środa, 14 maja 2014 (11:31)

Podczas wieczornych walk pod Kramatorskiem ukraińscy żołnierze zlikwidowali 54 terrorystów. Najpierw wpadli jednak w zasadzkę - siedmiu wojskowych zginęło, a 14 zostało rannych.

Walki w rejonie Kramatorska. Są zabici

Sześciu ukraińskich żołnierzy zostało zabitych, a ośmiu rannych w starciu z prorosyjskimi bojownikami w okolicach Kramatorska w obwodzie donieckim na wschodzie kraju. Według Ministerstwa Obrony Ukrainy "uzbrojeni przeciwnicy władz Ukrainy dokonali napadu na kolumnę ukraińskich wojsk w... czytaj więcej

W operacji brali udział żołnierze z oddziału specjalnego Jaguar. Mimo że byli ostrzeliwani przez snajperów i z granatników, kontynuowali działania, podczas których zabito 54 separatystów - poinformował Andrij Antonyszczak, dowódca pierwszego batalionu Gwardii Narodowej.

Separatyści nie potwierdzają takich strat w swoich szeregach, mówią jedynie o jednym poległym. Twierdzą też, że zniszczyli dwa transportery opancerzone, i skarżą się rosyjskim mediom na puste półki w sklepach w otoczonym pobliskim Słowiańsku. Nie ma tam niczego poza sokami.

Słowiańsk i sąsiadujący z nim Kramatorsk zostały otoczone i zablokowane przez ukraińskie siły 5 maja. Oddziały ukraińskie wielokrotnie odpierały ataki separatystów, próbujących przebić się przez blokadę.

Separatystami w Słowiańsku dowodzi rosyjski oficer Igor Girkin, który początkowo twierdził, że nazywa się Igor Striełkow. Według ukraińskich władz, jest on oficerem GRU - rosyjskiego wywiadu wojskowego.

(edbie)

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Rewolta na Ukrainie

Przemysław Marzec