"Majdan jest sercem Europy. Uświadomił nam, czym jest wolność"

Sobota, 22 listopada 2014 (12:48)

"Majdan jest sercem Europy, ponieważ uświadomił nam, czym jest wolność, czym jest europejskość i droga do Europy i że są to wartości tak duże, dla których warto poświęcać nawet życie" - ocenił mówiąc o śmiertelnych ofiarach pacyfikacji rozpoczętych przed rokiem protestów europoseł Michał Boni. Zdaniem polityka w krajach unijnych często zapomina się o "żywych" wartościach, leżących u podstaw utworzenia Unii Europejskiej, a Ukraińcy poprzez swoje protesty o nich przypomnieli.


Musimy pamiętać, czym jest wolność i niezależność także w obliczu tej agresji i zagrożenia, którą stwarza dziś prezydent Rosji Władimir Putin. Ukrainie należy się za to hołd. Od wybuchu protestów na Majdanie po drodze była śmierć, agresja Rosji i aneksja Krymu, lecz i wolne wybory prezydenckie, wybory parlamentarne, jest nowy rząd i zaczynają się reformy. To jest kraj, który się zmienia, a zarazem jest to kraj w stanie wojny, i za to należy mu się szacunek - tłumaczył Boni. Dodał, że choć państwa europejskie mają różny stosunek do Ukrainy, w jej sprawie powinno mówić się jednym głosem. Tutaj bije serce Europy, tu widzimy umiłowanie wolności, niezależności, praw człowieka i praw obywatelskich. Dlatego uważam, że im więcej mówienia o Ukrainie, im więcej konkretnej współpracy i konkretnej pomocy, tym lepiej dla nas wszystkich - powiedział.

W ocenie Boniego na Ukrainie widoczna jest obecnie chęć przemian i gotowość do reform. Rozmawiam z ludźmi, którzy chcą ten kraj reformować, z młodymi ludźmi, którzy chcą być strażnikami wolności, ale także uczciwości, która jest tutaj w polityce bardzo potrzebna. Powinniśmy temu sekundować i pomagać w taki sposób, żeby Ukraina nie czekała na wejście do UE jak do ziemi obiecanej, tylko żeby te korzyści po drodze uzyskiwała jak najszybciej - zauważył. W związku z pierwszą rocznicą wydarzeń na Majdanie Niepodległości Boni zaapelował do Ukraińców, by nie zmarnowali szansy, którą dał im Euromajdan. Ukraina startowała trzy razy. Na początku lat 90., gdy rozpadł się Związek Sowiecki, w czasie pomarańczowej rewolucji i teraz. Niech to będzie dobry, udany trzeci raz. Żeby się to udało, tej szansy nie można zmarnować. Trzeba budować zgodę w polityce. W relacjach z Rosją trzeba zachować stanowczość, a nie uległość. Należy być gotowym do otwartych reform i wyjaśniać to społeczeństwu. My, Polacy, powinniśmy w tym Ukrainę popierać, bo jest ona naszym bardzo bliskim i dużym sąsiadem - podkreślił eurodeputowany.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Rewolta na Ukrainie

RMF24-PAP