Andy Murray dostał doktorat honoris causa

Czwartek, 24 kwietnia 2014 (09:17)

Mistrz olimpijski w tenisie Andy Murray otrzymał dwie nagrody w szkockim Stirling, gdzie wychowywał się i uczęszczał do szkoły. Jedną z nich przyznała rada miasta, drugą - doktorat honoris causa - miejscowy uniwersytet, jeden z najbardziej znanych w Szkocji.

Uroczystość wręczenia nagrody "freedom of Stirling" miała miejsce w szkole Dunblane, do której uczęszczał Murray. Jako ośmiolatek w marcu 1996 roku był świadkiem masakry, w której szaleniec zastrzelił 16 osób.
 
Myślę, że wszyscy wiedzą, jak dumny jestem z tego, skąd pochodzę. Za każdym razem, gdy wracam w te strony czuję wielkie emocje. Gwiazdy tenisa nie rodzą się często w Szkocji. Moje życie to dziwna historia, która pokazuje, że wszystko jest możliwe - powiedział łamiącym się głosem mistrz olimpijski z Londynu i zwycięzca Wimbledonu, po czym przeprosił za... swoje emocjonalne wystąpienie.
 
Murray obecnie odpoczywa i regeneruje siły po intensywnym początku roku. Jesienią przeszedł operację pleców a od grudnia grał bardzo dużo. Najpierw w Dausze, potem w Australian Open, w Rotterdamie, Acapulco, Indian Wells i Miami oraz na początku kwietnia w meczach Pucharu Davisa w reprezentacji Wielkiej Brytanii.
 
W kwietniu rozstał się z trenerem, legendarnym Ivanem Lendlem. Odniósł z nim największe sukcesy w karierze - w 2012 roku sięgnął po złoty medal igrzysk w Londynie, a po dwóch miesiącach odniósł pierwsze wielkoszlemowe zwycięstwo w nowojorskim US Open. Z kolei w lipcu 2013, jako pierwszy Brytyjczyk od 77 lat, triumfował w turnieju Wielkiego Szlema na trawie w Wimbledonie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zmagania na światowych kortach