Blok rysunkowy, poduszka, pluszowy miś - to zwykłe przedmioty, na które w codziennym życiu nie zwracamy uwagi. Podczas tegorocznego finału Szlachetnej Paczki rzeczy ożywały i nabierały prawdziwej magii. Poznaj 13 najbardziej wzruszających historii paczkowych prezentów.

Blok rysunkowy, poduszka, pluszowy miś - to zwykłe przedmioty, na które w codziennym życiu nie zwracamy uwagi. Podczas tegorocznego finału Szlachetnej Paczki rzeczy ożywały i nabierały prawdziwej magii. Poznaj 13 najbardziej wzruszających historii paczkowych prezentów.
8-letni Mateusz, który dostał klocki LEGO /Szlachetna Paczka /

1: DRES

81-letnia pani Romualda od kilku lat nie wychodzi z mieszkania. Choruje na nowotwór i ma straszliwie spuchnięte nogi. Kiedy wolontariusze wchodzą z paczkami, macha im już od wejścia, siedząc na krzesełku. Wreszcie! Wreszcie! - wykrzykuje z radości. Jej niepełnosprawny intelektualnie 60-letni syn płacząc odpakowuje nowy dres. Nieporadnie próbuje go przymierzyć.  Śliczny. Dresik. Będę miał nowy dresik - szepcze wzruszony.

2: PODUSZKA

19-letnia Magda  została wyrzucona z domu przez mamę, która znalazła nowego partnera. Dziewczyna nie wzięła nic ze sobą, wyszła jak stała. Gdy otworzyła paczki od Darczyńców, oczy otwierały jej się coraz szerzej na widok ręczników, talerzy, pościeli. Ale najbardziej ucieszyła się z poduszki: Dotychczas spałam na misiu - wyznaje.

3: BLOK RYSUNKOWY

5-letnia Klaudia chciała zrobić kartkę świąteczną w podziękowaniu, ale nie miała w domu papieru. Gdy rozpakowując paczkę, zobaczyła w niej siatkę z blokami rysunkowymi, zaczęła piszczeć z radości: Mamo! Popatrz! Będę mogła rysować! - krzyczała. Natychmiast wyjęła jeden blok i przystąpiła do malowania świątecznej kartki dla Darczyńcy i jego rodziny. 

4: DUŻY MIŚ

Jestem w szoku - powiedziała pani Małgorzata, gdy kolejne pudła do jej domu wnosili odświętnie ubrani strażacy. Aż 250 osób ze Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej wzięło udział w przygotowaniu paczki dla niej. Jej córka Patrycja bardzo marzyła o maskotce do przytulania. Miś okazał się znacznie większy niż przypuszczała. W łóżku się nie zmieści - powiedziała jej mama. To za rok kupimy większe łóżko! - odpowiedzieli aspiranci.

5: KEYBOARD

Pani Beata samotnie wychowuje 13-letniego syna i 9-letnią córkę z guzem mózgu. Dziewczynka uczy się grać na pianinie. Do tej pory grała na starym keyboardzie, który jej mama sama otrzymała w dzieciństwie. Kiedy do ich domu przyjechały paczki, Zuzia zwróciła szczególną uwagę na jedną z nich, o podłużnym kształcie. Była ciekawa co to jest: Może to drabina? - zastanawiała się. Po rozpakowaniu i wielu zachwytach, zagrała na nowym keyboardzie "Lulajże Jezuniu". Pani Beata rozpłakała się ze wzruszenia. Wszystko będzie dobrze, mamusiu - powiedziała Zuzia z uśmiechem.

6: PIŁA TARCZOWA

Darczyńca spełnił dwa wielkie marzenia pani Wiesi, samotnej matki trójki dorastających dzieci. Pierwszym była stołowa piła tarczowa, dzięki której kobieta potnie zebrane przez siebie stosy starych desek i będzie mogła ogrzewać nimi dom przez całą zimę. Drugie to płyta Mireille Mathieu - piosenkarki, którą pani Wiesia uwielbia, bo sama gra na akordeonie i gitarze. Wieczorem pani Wiesia przysłała wolontariuszce sms ze zdjęciem złożonej już piły: Właśnie siedzę z synem, patrzymy i nie wierzymy własnym oczom... Jeszcze raz dziękujemy.

7: KLOCKI LEGO

8-letni Mateusz powoli rozpakowuje prezenty. Pierwszy grzechocze. Ja chyba wiem, co tam jest! - mówi. To jego ukochane klocki LEGO. Marzył o takich, ale mama zawsze mówiła, że są za drogie. Obiecuję, że nigdy ich nie zniszczę - wykrzykuje z radością. Zatroskana mam patrzy z uśmiechem na syna: Mateusz, 20 minut temu byłeś chory, już wyzdrowiałeś? - pyta. To magia Szlachetnej Paczki - odpowiada syn, rozdzierając papier na kolejnym pakunku. Po odpakowaniu ostatniej paczki, chłopiec zwraca się do darczyńców: Chciałbym podziękować wszystkim. Jestem wam wdzięczny za te prezenty. Bardzo Was lubię za to, co robicie. Jak dorosnę, chcę być taki jak wy.

8: RÓŻANIEC I ALBA

9-letni Paweł był bardzo smutny ponieważ, martwił się w czym pójdzie do komunii w maju. Nie miał ani alby ani butów. Nie miał nawet różańca, bo jego mamy na niego nie stać. W domu pieniędzy wystarczało ledwo na jedzenie. Kiedy w paczce znalazł swoją wymarzoną albę długo jej się przyglądał, nie mogąc uwierzyć, że do komunii będzie mógł pójść ubrany tak samo, jak jego koledzy. Ocierając łzy powiedział, że teraz musi jak najszybciej poświęcić swój własny różaniec.

9: KARTY

Pani Joanna odeszła od męża, który stosował przemoc wobec niej i syna. Kobieta choruje ma astmę, ma problemy z sercem. Jej syn, Wojtek, jest fanem piłki nożnej. Zbiera karty do albumu piłkarskiego. Wolontariuszka rodziny uruchomiła wszelkie kontakty: pytała uczniów, studentów, rodziców czy ktoś mógłby oddać karty, aby zaangażować Wojtka w dalsze zbieranie. Do grona darczyńców dołączyli uczniowie klasy podstawowej, którzy oddali swoje zbiory: nie tylko pojedyncze egzemplarze kart, ale nawet cały album.

10: AGREGAT PRĄDOTWÓRCZY

Pani Jolanta mieszka na wsi z trójką dzieci. Kobieta samotnie prowadzi gospodarstwo odkąd w lipcu tego roku tragicznie zmarł jej mąż. Od tego momentu życie rodziny się zmieniło. Pani Jola stara się zastąpić dzieciom ojca, a także utrzymać gospodarstwo. Największą potrzebą rodziny był agregat prądotwórczy, ponieważ bardzo często w gospodarstwie występują awarie prądu. Gdy wszystkie paczki zostały już wniesione do mieszkania, pani Jola poprosiła, by agregat postawić na środku pokoju. Wtedy pociekły łzy. Dzięki wam odzyskuję siły do walki o każdy dzień - powiedziała wzruszona, ściskając wolontariuszy.

11: KUCHENKA GAZOWA

Marzeniem rodziny była kuchenka gazowa. Kiedy w jednej z paczek znaleźli robota kuchennego nastąpiła niesamowita radość. Po chwili jednak 8-letni Jaś powiedział ze smutkiem: No super, że mamy tego robota, ale co z tego skoro mama nie ma w czym upiec ciasta - zmartwił się. Po chwili wolontariusze wnieśli do mieszkania kuchenkę. Jaś zaczął skakać i krzyczeć z radości.

12: KARMA

Zrobiłem to z litości - wyznaje pan Waldemar patrząc na Moruska. Było dwanaście małych piesków, właściciele pozbyli się jedenastu, a gdy tego ostatniego nikt nie chciał, planowali go zabić - wspomina. Podczas rozpakowywania paczek panu Waldemarowi z przejęcia drżą ręce. Kiedy otwiera pierwszą z nich, obraca się z uśmiechem w stronę ukochanego psa: Morusek, patrz! Szlachetna Paczka nawet o tobie nie zapomniała. Do jednej z paczek darczyńcy zapakowali zapas karmy dla Moruska. Gdy wolontariusze i Darczyńcy zbierali się do wyjścia, pan Waldemar wyjął z szafki opłatek i ze łzami w oczach podzielił się z wszystkimi.

13: KSIĄŻKA

W mieszkaniu starszej pani panował bałagan - walające się lekarstwa, ubrania i książki zagracały przestrzeń. Był tylko jeden uporządkowany kącik, w którym siedziała 82-letnia pani Janina nad krystalicznie czystą filiżanką herbaty. Pani Janina kocha książki. Kiedyś pracowała w podziemnym wydawnictwie. W swojej Paczce znalazła "Pamiętniki Kardynała Retza" - książkę, którą od wielu, wielu lat bezskutecznie próbowała znaleźć. Darczyńca podarował jej też kilka innych białych kruków. Stojąc wśród 10 kartonów wypełnionych prezentami, pani Janina powiedziała do stojących obok wolontariuszek: Najpiękniejsze w tej paczce to jesteście Wy.

Podopiecznym stowarzyszeniu WIOSNA, które organizuje m.in. Szlachetną Paczkę, wciąż możecie pomóc.

Jak? Sprawdźcie na stronie www.szlachetnapaczka.pl

APA/Szlachetna Paczka