Siuda Baba grasowała po Krakowie i okolicach. Smarowała sadzą, obdarzała szczęściem!

Poniedziałek, 6 kwietnia 2015 (06:58)
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 kwietnia 2015 (12:52)

Wiele osób o niej słyszało, ale poza Wieliczką mało kto ją spotkał. Do dzisiaj! Za namową RMF FM Siuda Baba wyruszyła w Lany Poniedziałek w wędrówkę po Krakowie i okolicach. Kto pozwolił jej wymazać się sadzą, będzie miał szczęście przez cały rok!

Według ludowych wierzeń i podań, Siuda Baba była kapłanką słowiańskiej bogini Ledy. Pilnowała świętego ognia i źródełka w chramie na wzgórzu w Lednicy Górnej koło Wieliczki. Swoją służbę pełniła przez cały rok. Tylko raz, w Poniedziałek Wielkanocny, mogła znaleźć następczynię. Czyhała wtedy na dziewicę, która nie mogła się wykupić i zostawała Siudą Babą na następny rok. W zaganianiu ofiar pomagał Cygan z batem.

W tym roku specjalni wysłannicy RMF FM towarzyszyli Siudej Babie w poszukiwaniu następczyni! Wystartowaliśmy na Rynku Głównym w Krakowie. Ofiarami Siudej Baby padli pracownicy MPO... Panowie, przed Wami szczęśliwy rok!

"Makijaż szalg trafił!", czyli Siuda Baba na Emaus:

Później zajrzeliśmy na Salwator, gdzie co roku w Lany Poniedziałek odbywa się tradycyjny odpust Emaus. Tam już nikt przed Siudą Babą uciekał :-)

Siuda Baba kontra policjanci:

Wraz z Cyganem i krakowiankami Siuda odwiedziła również policjantów w autostradowym komisariacie w Balicach, gdzie na bramkach czyhała na kierowców jadących w kierunku Katowic - szczególnie tych ze zbyt ciężką nogą! Wymazania sadzą nie uniknęli funkcjonariusze - "za te wszystkie mandaty, za te wszystkie suszenia... szczęście na cały rok!". Posłuchajcie i zobaczcie:

Policjanci - Siuda Baba 0:1. Zobaczcie filmy!

"Za mandaty, za suszenie!" [FILM: Jacek Skóra, RMF FM]

W Nowej Hucie zamiast dyngusa - Siuda Baba z sadzą!

Z Balic Baba wyruszyła do Nowej Huty, gdzie szczęściem obdarzała przechodniów przy Alei Róż. Większość była mocno zaskoczona, bo spodziewali się raczej ludzi z wiadrami pełnymi wody i śmigusowego polewania, a nie dziwnej postaci atakującej... sadzą.

Dyngus to nuda, w Nowej Hucie grasuje Siuda! [FILM: Jacek Skóra, RMF FM]

Niepołomiczanki wypatrywały Siudej Baby z niecierpliwością...

Jeszcze przed południem Siuda Baba grasowała w okolicy Zamku w Niepołomicach - Wawel nie przypadł jej bowiem do gustu. Jak się okazało, w Niepołomicach oczekiwano jej niecierpliwie. Dlaczego? Zobaczcie, posłuchajcie :-)

Może i Baba, ale dama! Siuda na zamku w Niepołomicach [FILM: Jacek Skóra, RMF FM]

"Cyganie! Gonimy kogoś!" - czyli Siuda Baba wróciła do domu...

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! - zakrzyknęła Siuda Baba, wjeżdżając w południe do swojej rodzinnej Wieliczki. Bazę wypadową urządziła sobie tuż przy kościele św. Klemensa. I zaczęło się szaleństwo!

Występ zespołu regionalnego w Wieliczce (wideo Jacek Skóra RMF FM)

Taką trasę pokonała w towarzystwie reporterów RMF FM Siuda Baba:

Od lat tradycją stało się, że przy kościele świętego Klemensa w Wieliczce mieszkańcy i turyści mogą spotkać się oko w oko z Siudą Babą i towarzyszącym jej Cyganem - mówią Agnieszka Szczepaniak, dyrektor Centrum Kultury w Wieliczce, i Elżbieta Sosin z zespołu Mietniowiacy. Dla dziewczyny spotkanie Siudej Baby to znak dobrodziejstwa i tego, że jest piękna. To przynosi szczęście na cały rok! - podkreślają.

Podobnie jak przed wiekami obiektem poszukiwań Siudej Baby są młode dziewczęta. Na szczęście ich wykup - którym wedle tradycji powinien być wolny datek wrzucony do garnuszka - można zastąpić buziakiem. Zgodnie ze starym zwyczajem, jeżeli dziewczyna pocałuje Siudą Babę, to tym samym uwolni dom od jej obecności.


Artykuł pochodzi z kategorii: Wielkanocny Raport RMF FM

Edyta Bieńczak