Salman Rushdie: Jak można utrzymywać, że dżihadyści nie mają nic wspólnego z islamem?

Czwartek, 8 czerwca 2017 (14:44)

Zachód powinien skończyć z głupim zaślepieniem wobec dżihadyzmu, które polega na twierdzeniu, że nie ma on nic wspólnego z islamem - mówi brytyjski pisarz Salman Rushdie w wywiadzie dla francuskiego tygodnika "L'Obs".

Fundamentalnie nie zgadzam się z tymi ludźmi lewicy, którzy robią wszystko, by oddzielić fundamentalizm od islamu - powiedział autor "Szatańskich wersetów", uznanych za obrazoburcze przez część muzułmanów. Za tę książkę został w 1988 roku obłożony przez ajatollaha Chomeiniego fatwą.

Od 50 lat islam się zradykalizował - uważa pisarz, mieszkający obecnie w Nowym Jorku. Istnieje oczywiście tradycja oświeconego islamu, ale nie on dziś panuje - dodał.

Po stronie szyickiej mieliśmy Chomeiniego i jego rewolucję islamską (w Iranie). W świecie sunnickim była Arabia Saudyjska, która wykorzystała przeogromne zasoby w celu finansowania rozprzestrzeniania takiego fanatyzmu, jakim jest wahhabizm. Ale ta ewolucja historyczna miała miejsce w łonie islamu a nie poza nim - podkreślił rozmówca tygodnika "L'Obs".

Kiedy ludzie Państwa Islamskiego wysadzają się w powietrze, robią to ze słowami "Allah Akbar - Bóg jest wielki" na ustach. Jak zatem można utrzymywać, że to nie ma nic wspólnego z islamem? - pytał Rushdie.

Dodał, że rozumie obawy o "stygmatyzację islamu". Ale podkreślił, że "aby uniknąć takiej stygmatyzacji, lepiej jest przyznać, w czym leży sedno problemu, i mu zaradzić".

(mpw) 

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat kontra Państwo Islamskie