Pierwsza grupa migrantów z Iraku ma wkrótce wylecieć z Mińska

Czwartek, 18 listopada 2021 (09:09)

Z Bagdadu do Mińska wystartował samolot, który ma zabrać pierwszą grupę migrantów chcących wrócić z Białorusi do Iraku. Na lot powrotny zarejestrowało się 430 osób.

Pierwszym samolotem ma wrócić około 300 osób - to głównie kobiety z dziećmi. Samolot, który leci po tych cudzoziemców, niebawem wyląduje w Mińsku. Start planowany jest około południa czasu polskiego. Maszyna wyląduje najpierw w Irbilu - kurdyjskiej stolicy, a potem w Bagdadzie.

Na jutro zaplanowano kolejny lot - podaje konsul Iraku w Moskwie Madżid al-Kilani dodając, że powrót jest bezpłatny.

Wcześniej rzecznik irackiego MSZ Ahmed As-Sahaf powiedział, że Irakijczycy, którzy utknęli przy granicy polsko-białoruskiej "padli ofiarą działań siatek przemytniczych", które miały im wydawać "nielegalne wizy wjazdowe na terytorium Białorusi".

Przypomnijmy, że według urzędników Komisji Europejskiej, wydawaniem wiz dla migrantów z Bliskiego Wschodu zajmował się resort spraw zagranicznych Białorusi. Z tego względu rozważano sankcje na ministra Uładzimira Makieja.

Wśród posiadających irackie obywatelstwo migrantów na granicy są w głównie iraccy Kurdowie, którzy uciekają ze swojego autonomicznego regionu w kraju z powodu problemów ekonomicznych i niestabilności - zauważa AFP.

Kryzys na granicy

Od początku roku straż graniczna zanotowała ponad 33 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego 5,5 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Do połowy przyszłego roku na odcinku granicy z Białorusią stanie stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora o długości 180 km i 5,5 m wysokości powstanie na Podlasiu. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu oraz kamery dzienne i nocne. Na terenie Lubelszczyzny naturalną zaporą jest rzeka Bug.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Kryzys na pograniczu polsko-białoruskim

Krzysztof Zasada

Adam Zygiel