Ambasadorowie Polski, Litwy i Łotwy wezwani na dywanik. Chodzi o migrantów

Czwartek, 14 października (09:45)

"Jestem bardzo zaniepokojona doniesieniami o osobach, w tym dzieciach, które utknęły w lasach w tragicznej sytuacji na zewnętrznych granicach UE z Białorusią" – informuje na portalu społecznościowym unijna komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson. Komisarz poprosiła o spotkanie w tej sprawie z ambasadorami Polski, Litwy i Łotwy.

Komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson wezwała na dywanik ambasadorów Polski, Litwy i Łotwy. To - jak podkreśla korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginion - w języku dyplomacji wyraz napięcia w stosunkach dwustronnych.

Z informacji naszej dziennikarki wynika, że do spotkania miałoby dojść po południu.

Polski ambasador przy UE Andrzej Sadoś przekazał nam, że nikt jeszcze się z nim nie kontaktował w tej sprawie. Zapewnia, że jest w codziennym kontakcie z KE, a wczoraj brał udział w spotkaniu z komisarz Johansson w gronie 27 przedstawicieli krajów członkowskich. Jego zdaniem nie jest to wezwanie na dywanik, tylko "prośba o spotkanie".

Jednak napięcie i problemy w porozumieniu w kwestii sytuacji humanitarnej na granicy z Białorusią są zauważalne. Komisja Europejska potępia reżim Aleksandra Łukaszenki, ale chce, by Polska, Litwa i Łotwa zapewniły migrantom na granicy odpowiednią opiekę i pomoc.

Komisarz Ylva Johansson zaniepokojona jest zwłaszcza doniesieniami o tragicznej sytuacji dzieci migrantów. Komisja Europejska wciąż bezskutecznie próbuje uzgodnić z przedstawicielami polskich władz termin wyjazdu swoich ekspertów na granicę Polski z Białorusią.

Szlak migracyjny z Białorusi przez Polskę do Niemiec

Tylko w środę polscy strażnicy graniczni odnotowali 482 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. Od początku roku takich prób było ponad 18 tysięcy.

W związku z sytuacją na polsko-białoruskiej granicy od 2 września w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy.

Polska najczęściej nie jest krajem docelowym dla większości migrantów - przez nasz kraj chcą się przedostać na zachód.

Niemiecka agencja dpa podała, że od sierpnia nowym szlakiem migracyjnym przez Białoruś, a następnie - Polskę, do Niemiec nielegalnie przybyło ponad 4300 migrantów.

Krajem pochodzenia migrantów najczęściej jest Irak, ale są oni również obywatelami Syrii, Jemenu i Iranu. 


Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Stan wyjątkowy na pograniczu polsko-białoruskim

Katarzyna Szymańska-Borginon

Joanna Potocka