Rządowy samolot ma wrócić z Libii między godz. 22 a 23

Środa, 23 lutego 2011 (14:41)

Między godz. 22 a 23 powinien wrócić do kraju samolot, którym mają być ewakuowaniu z Libii Polacy - poinformował rzecznik prasowy MSZ Marcin Bosacki. Maszyna wystartowała z Warszawy tuż przed godziną 14. Ma zabrać na pokład około 80 osób.

Jeśli wszystko przejdzie on powinien wylądować o godz. 17.18 naszego czasu na lotnisku w Trypolisie, czyli o godz. 18.18 czasu libijskiego. Jeśli postój nie potrwa dłużej niż dwie godziny, a nie powinien, między godz. 22 a 23 należy się spodziewać tego samolotu z powrotem w Warszawie - powiedział Bosacki podczas konferencji w MSZ.

Rzecznik dodał, że wstępnie zadeklarowało chęć wyjazdu z Libii ponad stu Polaków z okolic Trypolisu i kilkudziesięciu ze wschodniej części Libii. Tam (na wschodzie) jest sytuacja o tyle bardziej skomplikowana, że nie działa lotnisko. Będziemy starali się pomóc tym osobom w dostaniu się na promy, które organizują państwa, mające tam więcej obywateli - deklarował rzecznik MSZ.

Bosacki powiedział, że MSZ bardzo prosi polskich obywateli, którzy chcą wylecieć z Trypolisu, by na lotnisku zgłaszali się do naszych konsulów pełniących tam stałe dyżury. Mają oni ze sobą polską flagę i duże czerwone parasole, są blisko stanowisk VIP przy odlotach i pomogą wszystkim czy w dostaniu się na loty komercyjne, czy na loty specjalne innych państw, co do których wiemy, że mają wolne miejsca - zapewnił.

Rzecznik powiedział też, że konsulowie pomogą również Polakom dostać się do naszego samolotu rządowego, gdy doleci on do Trypolisu. Muszę powiedzieć, że zdarzają się takie przypadki, że oferujemy miejsca na loty do różnych stolic europejskich, na różne lotniska, ale są osoby, które mówią, że nie chcą wylecieć z Libii po prostu, tylko czekają na te połączenia do Warszawy - zaznaczył Bosacki.

Podkreślił, że ministerstwo uważa za rozsądne korzystanie z lotów do sąsiednich stolic europejskich, jeśli ktoś chce naprawdę opuścić Libię. W kraju tym od kilku dni trwają zamieszki. Według przekazanych wczoraj danych zginęło w nich 300 osób: 242 cywilów i 58 żołnierzy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Krwawa rewolucja w Libii

RMF24-PAP