"Po obaleniu Kadafiego Libią mogą zawładnąć islamscy ekstremiści"

Niedziela, 27 lutego 2011 (20:56)

Po ewentualnym obaleniu Muammara Kadafiego Libii grozi próżnia polityczna, którą może wypełnić Al-Kaida lub inni ekstremiści islamscy - uważa "New York Times". Właśnie takiego scenariusza najbardziej obawiają się przedstawiciele rządu USA, zajmujący się walką z terroryzmem: powtórki z sytuacji w Afganistanie lub Somalii, gdzie państwo się rozpadło i Al-Kaida lub inne ekstremistyczne ugrupowania wykorzystały chaos, by działać bezkarnie.

Pułkownik Kadafi przez ostatnie 40 lat obezwładnił wszystkie instytucje, które mogłyby zagrozić jego władzy. W odróżnieniu od Egiptu i Tunezji, Libia nie ma stabilnej armii, która podtrzymałaby upadający rząd. Nie posiada parlamentu, związków zawodowych, partii politycznych, społeczeństwa obywatelskiego, ani agencji pozarządowych - pisze analityk dziennika Neil MacFarquhar. Zwraca uwagę, że jedynym silnym resortem w Libii jest ministerstwo ds. ropy naftowej. Fakt, że niektórzy eksperci sądzą, iż następny rząd mógłby zostać utworzony na bazie tego resortu, uwydatnia ubóstwo możliwych wariantów - podkreśla.

O takiej "politycznej próżni" mówi też m.in. cytowana przez "NYT" Lisa Andersen, rektor Uniwersytetu Amerykańskiego w Kairze i specjalistka ds. Libii. Przewiduje ona, że po spodziewanym obaleniu Kadafiego nastąpi okres krwawych porachunków między rozmaitymi frakcjami walczącymi o władzę. Nowojorski dziennik przytacza też opinię zastrzegającego sobie anonimowość przedstawiciela administracji USA z pionu walki z terroryzmem. Według niego, Al-Kaida lub podobne ugrupowania mogą skorzystać z nadarzającej się okazji. Chodzi o takie organizacje jak Libijska Islamska Grupa Bojowa, złożona z weteranów wojny z wojskami sowieckimi w Afganistanie, oraz Al-Kaida w Islamskim Maghrebie - filia organizacji Osamy bin Ladena w Afryce Północnej. Ta ostatnia pospiesznie poparła w minionym tygodniu powstanie w Libii.

Ekspert z RAND Corporation, Frederic Wehrey, uważa z kolei, że Al-Kaida może opanować południowo-zachodnie tereny Libii, przy granicy z Algierią. Zwraca on jednak uwagę, że w Libii dominuje sufizm - mistyczny i łagodniejszy wariant islamu - który dotychczas był odporny na ideologię dżihadu propagowaną przez Al-Kaidę.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Krwawa rewolucja w Libii

RMF24-PAP