Śledztwo ws. Olewnika przedłużone do połowy 2012 roku

Piątek, 28 grudnia 2012 (19:15)

Do końca czerwca 2013 roku przedłużono śledztwo, w którym gdańska prokuratura bada okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Nie wiadomo, czy w tym czasie uda się zakończyć to niezwykle skomplikowane postępowanie.

Zgodnie z nowym, zaktualizowanym w 2012 r. planem śledztwa - na najbliższe miesiące przewidziano "wiele różnego rodzaju czynności". Rzeczniczka Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku odmówiła jednak ujawnienia jakichkolwiek konkretnych informacji na temat planów prokuratury. Na chwilę obecną nie można jednoznacznie określić, czy do czerwca 2013 uda się zakończyć postępowanie - zaznaczyła.

Do tej pory w śledztwie przeprowadzono 116 przeszukań miejsc, pojazdów i osób oraz ok. 230 różnego rodzaju oględzin miejsc, dokumentów i przedmiotów. Przesłuchano ok. 1170 świadków i podejrzanych. Aż 660 osób zostało przesłuchanych w ciągu ostatnich czterech i pół roku, czyli w czasie, gdy śledztwo prowadzone było w Gdańsku. Akta główne sprawy w momencie przejęcia jej przez gdańska jednostkę liczyły 106 tomów. Dziś obejmują w sumie 240 tomów (dodatkowo ok. 100 tomów to załączniki) - wyjaśniła rzeczniczka.

Długie i żmudne śledztwo

Śledztwo, w którym badane są niewyjaśnione dotąd okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika rozpoczęło się w październiku 2001 r., tuż po uprowadzeniu mężczyzny. Wszczęła je prokuratura w Sierpcu. Potem postępowanie przejmowały inne jednostki. W 2006 r. trafiło do olsztyńskiej prokuratury, która rok później oskarżyła 13 osób o udział w grupie, która uprowadziła i zabiła Olewnika.

W maju 2008 r. postępowanie trafiło do Gdańska wraz z drugim śledztwem prowadzonym w Olsztynie, w którym badano nieprawidłowości w dotychczasowych postępowaniach. Po przejęciu sprawy gdańscy prokuratorzy zdecydowali się na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia - dokonane głównie przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie. Na nowo analizowali akta i dowody, przesłuchali też ponownie większość osób związanych ze sprawą.

Tajemnicze zniknięcie młodego mężczyzny

Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w październiku 2001 roku. Sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tysięcy euro, jednak Krzysztof Olewnik nie został uwolniony. Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został zamordowany. Jego ciało zakopano w lesie. Odnaleziono je dopiero w 2006 roku.

Proces ws. uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika toczył się od października 2007 do marca 2008 roku. Na ławie oskarżonych zasiadło 11 osób. Sąd Okręgowy w Płocku skazał wtedy dwóch zabójców Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia. Ośmioro skazano na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności; jednego z oskarżonych sąd uniewinnił. Trzech sprawców porwania i zabójstwa Olewnika popełniło samobójstwa w więzieniach.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Zagadka śmierci Krzysztofa Olewnika

RMF24-PAP