Śledztwa ws. Olewnika przedłużone do połowy 2011 roku

Środa, 15 grudnia 2010 (19:17)

Dochodzenie w sprawie porwania i zamordowania Krzysztofa Olewnika zostało przedłużone do końca czerwca przyszłego roku. W śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Apelacyjną w Gdańsku badane są nieznane okoliczności sprawy oraz nieprawidłowości przy wcześniejszych postępowaniach.

Prokuratorzy planują jeszcze przesłuchać dodatkowych świadków, przeprowadzić konfrontację Danuty Olewnik - siostry zamordowanego z policjantami, którzy zabezpieczali akcję przekazania okupu. Chcą też ustalić tożsamość mężczyzny, którego krew znaleziono w czasie ponownych oględzin domu Olewnika. Jest możliwe, że ślady te mogą mieć coś wspólnego z przestępstwem.

Prokuratura czeka też na wyniki różnego rodzaju badań i analiz związanych z przeprowadzonymi w tym roku ponownymi przesłuchaniami osób powiązanych ze sprawą oraz przeszukaniami istotnych dla śledztwa miejsc, m.in. położonego w podpłockim Drobinie domu Krzysztofa Olewnika oraz działki w miejscowości Różan, gdzie przestępcy zakopali ciało uprowadzonego.

Jak poinformował w środę portal TVN24, na wspomnianej działce w dole, w którym przestępcy ukryli ciało Olewnika, w czasie listopadowego przeszukania natrafiono na butelki po alkoholu oraz resztki plastikowej siatki. Portal podał, że prokuratorzy zlecili badania śladów DNA na wspomnianych przedmiotach, co może dostarczyć dodatkowych informacji na temat morderstwa Olewnika. Prokuratura odmawia jakichkolwiek informacji na ten temat.

Dwa śledztwa związane z porwaniem i zabójstwem Krzysztofa Olewnika zostały wszczęte w 2007 roku w Olsztynie. W maju 2008 r. przejęła je gdańska Prokuratura Apelacyjna.

Jak dotychczas efektem obu śledztw są zarzuty postawione m.in. trzem policjantom: szefowi grupy operacyjnej z Radomia Remigiuszowi M. oraz dwóm funkcjonariuszom z Płocka: Henrykowi S. i Maciejowi L. Zarzucono im m.in. utrudnianie śledztwa (polegające na niepodjęciu czynności mimo posiadania dowodów) oraz niedopełnienie obowiązków.

Wśród podejrzanych jest też przyjaciel Krzysztofa Olewnika, Jacek K., któremu w lutym 2009 r. prokuratura postawiła zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz współudziału w porwaniu i przetrzymywaniu Olewnika.

Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w październiku 2001 roku. Sprawcy porwania kilkadziesiąt razy kontaktowali się z rodziną Olewnika, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro okupu, jednak Krzysztof Olewnik nie został uwolniony. Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został zamordowany. Jego ciało odnaleziono w 2006 r.

Proces w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika toczył się od października 2007 do marca 2008 r. Na ławie oskarżonych znalazło się w sumie 11 osób. Sąd Okręgowy w Płocku skazał wtedy dwóch zabójców Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia. Ośmioro skazano na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności; jednego z oskarżonych sąd uniewinnił. Trzech sprawców porwania i zabójstwa Olewnika popełniło samobójstwo w zakładach karnych.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Zagadka śmierci Krzysztofa Olewnika

RMF24-PAP