40-latkowie dostali skierowania na szczepienie. Minister wyjaśnia

Czwartek, 1 kwietnia (08:30)
Aktualizacja: Czwartek, 1 kwietnia (10:23)

Duże poruszenie w sieci wywołały informacje, że 40-latkowie - wbrew temu, co wcześniej zapowiadano - już dostali skierowania na szczepienia przeciwko Covid-19, a co więcej, otrzymali nieodległe terminy. Pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk w Porannej rozmowie w RMF FM wyjaśnił, dlaczego podjęto taką decyzję. Po godz. 10 przyznał, że pojawił się błąd w systemie i zapisy zostały wstrzymane.

W tej chwili mamy rejestrację otwartą dla wszystkich osób powyżej 60. roku życia. W systemie centralnej rejestracji zarejestrowanych jest łącznie około 11 milionów osób. Z tego wolnych terminów do szczepień do końca maja jest około 1,8 mln - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM pełnomocnik rządu ds. szczepień minister Michał Dworczyk. W ostatnich dwóch dniach ta rejestracja dla osób powyżej 60 roku życia zwolniła, dlatego zdecydowaliśmy się uruchomić zapisy osób, które w styczniu zgłosiły gotowość do rejestracji. Zostały dziś w nocy wyznaczone skierowania dla osób od 40. do 60. roku życia - dodał. 

O niespodziewanym otrzymaniu terminu na szczepienie przeciwko Covid-19 informował na Twitterze m.in. urodzony w 1979 r. poseł Lewicy Adrian Zandberg. "Na moim koncie pacjenta dostałem termin szczepienia. Z tego co czytam, to dotyczy wielu czterdziestolatków. Jeśli to błąd, to trzeba go naprawić. A jeżeli @MZ_GOV_PL otworzyło jakąś nagłą, doraźną rejestrację na szczepionki dla kolejnych roczników, to chyba wypadałoby to ogłosić?" - napisał parlamentarzysta.

Na wpis Zandberga odpowiedziało oficjalne rządowe konto #SzczepimySię. "Zapisy osób 60+ zwolniły. Dlatego, zgodnie z zapowiedziami, zdecydowaliśmy się na wystawienie skierowań dla osób młodszych, które wypełniły formularz zgłoszeniowy pod adresem http://pacjent.gov.pl. Dziś zaczęliśmy również proces telefonowania do tych osób, z propozycją terminu" - wyjaśniono. 

Osoby 40 plus, które wypełniły formularz, dostają możliwość zapisania, bo mamy wolne terminy i chcemy szczelnie je wypełnić - zapewnił w rozmowie z PAP rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Kto podjął decyzję o zmianie harmonogramu?

Najważniejsi ludzie w kraju nie wiedzieli o nagłym otwarciu zapisów na szczepienia - ustalili dziennikarze RMF FM. Takiej wiedzy nie miało ani najbliższe otoczenie premiera, ani nawet minister zdrowia Adam Niedzielski.

Trwa przerzucanie się odpowiedzialnością, a o samowolne działanie oskarżany jest pełnomocnik rządu ds. szczepień minister Michał Dworczyk. 

Sytuacja jest dla rządu bardzo trudna komunikacyjnie. Wywraca ogłoszoną przedwczoraj strategię szczepień zakładającą, że młodzi mieli się zapisywać dopiero po świętach. Po drugie, dochodzi do sytuacji, że 40-latkowie mają terminy szczepień wcześniejsze niż 60-70 latkowie.

Problemy z dostępem do portalu pacjent.gov.pl

Na Gorącą Linię RMF FM dostaliśmy sygnały, że w związku z dużym zainteresowaniem skierowaniami na szczepienie, są problemy z logowaniem na portalu pacjent.gov.pl. "Szczepienia się zaczęły dla 40 latków aż siadły serwery. Nie da się zalogować od pół godziny :(" - napisał do nas pan Krzysztof.

"Ja mam 64 lata, a 22 marca wyznaczono mi datę szczepienia na 17 kwietnia. Dziś rejestrujące się osoby z grupy 40+ dostają terminy na nieodległe daty. Ci z grup 60+ czyli z grupy zagrożonej, nie mogą zmienić wcześniej wyznaczonego, odległego terminu, więc poczekają. Hmm, to logiczne, logiczne po polsku" - stwierdził w wysłanej do nas wiadomości inny słuchacz - pan Tomasz. 

Wstrzymanie zapisów. Dworczyk mówi o błędzie

Po godz. 10 pełnomocnik rządu ds. szczepień minister Michał Dworczyk poinformował o wstrzymaniu zapisów na szczepienia dla osób między 40. a 59. rokiem życia. Pojawił się jakiś błąd w systemie, teraz diagnozujemy go, usuniemy go w ciągu kilku godzin i mam nadzieję, że te wszystkie problemy znikną - stwierdził. 

Jak wyjaśnił Dworczyk, osoby między 40. a 59. rokiem życia, które dostały kwietniowe terminy szczepień, zostaną przesunięte na drugą połowę maja. 

Szczepienia przeciwko Covid-19 w Polsce rozpoczęto 27 grudnia 2020 r. Obecnie prowadzone są one preparatami firmy Pfizer, AstraZeneca i Moderna.

Według zapowiedzi rządu, nowy plan przewiduje wykonanie 20 mln szczepień do końca drugiego kwartału oraz zaszczepienie wszystkich chętnych Polaków do końca sierpnia.

W drugim kwartale Polacy będą mogli przyjąć szczepionkę w: przychodniach POZ (i innych stacjonarnych placówkach medycznych), szpitalach rezerwowych, szpitalach powiatowych (w każdym powiecie 1 szpital), punktach samorządowych (w każdym powiecie 1 punkt samorządowy), punktach drive thru, zakładach pracy oraz w aptekach.


/RMF FM
/RMF FM
Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego nowego internetowego Radia RMF24.pl

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24.pl na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.


Artykuł pochodzi z kategorii: Szczepienia w Polsce

Maciej Nycz

RMF/PAP