Nieliczne grupki pasażerów czekały po południu na katowickim dworcu na pociągi PKP Intericity. Pasażerowie, którzy w aglomeracji katowickiej mogli na podstawie biletów PR zamiast pociągami pojechać komunikacją miejską, nieco liczniej niż zwykle zapełnili autobusy.

Przed katowickim dworcem był Marcin Buczek. Posłuchaj jego relacji

Właściciele biletów miesięcznych Przewozów Regionalnych mogli na ich podstawie pojechać dziś komunikacją miejską na liniach zbliżonych do połączeń PR. Zgodzili się na to główni organizatorzy komunikacji miejskiej w regionie - Komunikacyjny Związek Komunalny GOP (KZK GOP) oraz Miejski Zarząd Komunikacji Tychy (MZK Tychy).

Niektórzy podróżni z większych miast, jak Gliwice, Zabrze, Bielsko-Biała, Tychy, Sosnowiec czy Częstochowa, korzystali też z możliwości przejazdu pociągami TLK przewoźnika PKP Intercity - na podstawie biletów okresowych lub jednorazowych PR. Składy TLK, które przejeżdżały przez Katowice, nie były na ogół bardzo zatłoczone.

W trudniejszej sytuacji znaleźli się podróżni z miejscowości spoza aglomeracji, gdzie nie zatrzymują się pociągi TLK. Musieli albo dotrzeć jakoś do większej stacji, gdzie zatrzymywały się rzadko jeżdżące pociągi TLK, bądź szukać sobie prywatnego transportu na własną rękę.

Według informacji działającego przy wojewodzie śląskim Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, w środę torami woj. śląskiego miały jechać 434 pociągi. Jak informował szef Solidarności w śląskim zakładzie Przewozów Regionalnych Mariusz Samek, na tory nie wyjechał ani jeden.

Strajkują maszyniści i drużyny konduktorskie. Stoi hala napraw. Wszyscy pracownicy nocnej i porannej zmiany przystąpili do strajku. Kasjerki na większości dworców nie sprzedają biletów i informują o pasażerów o akcji strajkowej. Strajkuje też część pracowników biur. Dla nas najważniejsze jest to, że stanęły wszystkie pociągi. To pokazuje, jak bardzo zdeterminowani są pracownicy - relacjonował związkowiec.

Magdalena Tosza ze śląskiego zakładu PR przekazała, że w związku ze strajkiem w regionie na szeroką skalę "prowadzona jest kampania informacyjna, której głównym celem jest dotarcie z informacją o wstrzymaniu ruchu pociągów do wszystkich klientów, tak aby uwzględnili to przy planowaniu podróży".

Z megafonów na katowickim dworcu co kilka minut odczytywano komunikat o odwołanych pociągach PR, a także informacje o możliwości podróży na podstawie biletów PR pociągami innych przewoźników. Podróżni sami musieli dopytywać jednak, skąd odjeżdżają inne środki transportu - np. prywatne busy i autobusy kursujące z Katowic autostradami A4 i A1 do Rybnika.

mtb/ je/