Brak Rajdu Polski w WRC? "Jesteśmy dobrej myśli"

Środa, 28 września 2016 (20:43)

Rajd Polski nie znalazł się w pierwszej wersji kalendarza WRC na sezon 2017. Według komunikatu FIA o ostatnie dwa miejsca powalczą ze sobą trzy rajdy: Rajd Polski, Rajd Chin i Rajd Turcji. Ostateczna decyzja ma zapaść 30. listopada. ​

O braku Rajdu Polski w WRC z dyrektorem wydarzenia - Jarosławem Noworólem - rozmawiał reporter RMF FM Maciej Jermakow.

Jak przyjęliście decyzję FIA?

Oczywiście, że jestem zmartwiony, bo bardziej bym się ucieszył, jakbym teraz już zobaczył Rajd Polski w kalendarzu. Nie mam 100-proc. pewności, że się w nim znajdziemy. Ale jestem dobrej myśli. Rajd Turcji nie był do tej pory obserwowany przez FIA, Rajd Chin w tym roku okazał się wielką klapą dla wszystkich: FIA, promotora i producentów, którzy biorą udział w tych zawodach. Wydaje mi się, że on w przyszłym roku będzie "obserwowany". A więc pierwszym rajdem, który jest na liście do wejścia do kalendarza jest Rajd Polski. I do tej pory nic nie wskazywało, że nas w tym kalendarzu zabraknie. Cały czas prowadziliśmy rozmowy z promotorem, była już ustalona finalna wersja umowy na 2017 rok - choć jeszcze bez podpisu. Jestem zdziwiony, że stało się to, co się stało.

Jak została oceniona tegoroczna edycja rajdu pod względem bezpieczeństwa. Bo dwa lata temu były spore zastrzeżenia...

Zostaliśmy pochwaleni za wprowadzone pomysły: za strefy kibica i przejście z taśm przy trasie na siatki. Pomogły nam też: latający nad trasą helikopter, no i fakt, że kibiców było trochę mniej. Firma, która zajmowała się obsługą kibiców stanęła na wysokości zadania. Także ja cały czas odbierałem różne raporty - bo to nie jest tylko raport bezpieczeństwa - z których wynikało, że jest progres.

Bierzecie zatem w ogóle pod uwagę, że może was zabraknąć w ostatecznej wersji kalendarza?

Dla nas, dla organizatora najtrudniejsze jest to, że decyzja zapadnie 30 listopada. Nie wiemy co robić, bo nawet nie znamy daty Rajdu. Musimy zacząć już zajmować się trasą, bo jak będziemy czekać do grudnia to nic nie zrobimy z powodu pogody. Musimy w połowie stycznia oddać mapę i harmonogram do FIA. Jak więc mamy ją przygotować? Dlatego chyba z kolegami podejmiemy decyzję, że tak czy siak robimy trasę na przyszły rok, na rundę mistrzostw świata. A co się wydarzy 30 listopada - zobaczymy...

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: RMF 4RACING Team

Maciej Jermakow