Nowa Zelandia wydarła historyczne zwycięstwo Słowakom w doliczonym czasie

Wtorek, 15 czerwca 2010 (14:16)

Słowacja zremisowała z Nową Zelandią 1:1 (0:0). Oba zespoły zdobyły historyczne punkty: Słowacy zadebiutowali na mundialu, a Nowozelandczycy 28 lat temu przegrali wszystkie spotkania. Wyrównująca bramka dla "All Whites" padła w doliczonym czasie gry.

Inicjatywę w pierwszych minutach przejęli reprezentanci Nowej Zelandii. W 3. minucie po przejęli piłkę w środkowej części boiska, ale strzał był niecelny. Chwilę później Jan Mucha był zmuszony do interwencji. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego nad obrońców słowackich wyskoczył 10 i strzelił głową. Bramkarz Legii Warszawa (po mundialu przechodzi do Evertonu) łapał piłkę na raty. Chwilę potem, po drugiej stronie boiska próbkę swoich możliwości zaprezentował Weiss - jego strzał po ziemi złapał Paston.

Po pierwszym kwadransie, w którym przewagę mieli "All Whites", Słowacy zaczęli szybciej atakować. Bardzo dobrze grał Weiss, który radził sobie z obrońcami i próbował dogrywać do kolegów. Tym jednak, jak chociażby Hamsikowi, nie udawało się poważnie zagrozić bramce Pastona.

Bramkarz Nowej Zelandii stwarzał więcej zagrożenia dla własnego zespołu niż słowaccy napastnicy. Parokrotnie, po rzutach rożnych czy wolnych, interweniował bardzo niepewnie. W 32. minucie nie trafił w piłkę. Tylko dzięki temu, że stało się to w pobliżu narożnika boiska, Słowakom było trudno wykorzystać ten błąd.

Dobrą interwencją popisał się w 43. minucie, kiedy to po strzale Hamsika zza pola karnego wypiąstkował piłkę ponad poprzeczkę. Piłkarze z Nowej Zelandii zagrozili tylko raz bramce Muchy. Strzał Smeltza w 38. min. trafił jednak w boczną siatkę.

Druga połowa rozpoczęła się doskonale na Słowaków. W 50. minucie Vittek otrzymał wyborne podanie od Sestaka z prawej strony i strzelił głową z 11 metrów. Powtórki pokazały, że sędzia popełnił błąd - strzelec bramki był na pozycji spalonej.

Od tego momentu nasi południowi sąsiedzi w pełni kontrolowali grę.

W 69. minucie Vittek miał doskonała sytuację do podwyższenia wyniku. Po szybkiej kontrze, trójka Słowaków znalazła się przed bramką Pastona, ale zdobywcy pierwszej bramki zabrakło dokładności w przyjęciu piłki - jego strzał zdążyli zablokować obrońcy. Podobnie było osiem minut później, kiedy w ostatniej chwili wybili piłkę spod nóg Sestaka.

W ostatnich minutach gry Słowacy grali na utrzymanie wyniku, co strasznie się zemściło. Już 88. minucie niewiele brakowało, a Nowozelandczycy wydarliby im zwycięstwo - piłka po strzale Smeltza głową przeszła obok prawego słupka bramki Muchy.

W 92. minucie bramkę wyrównującą zdobył strzałem głową Reid. Piękną asystą popisał się Smeltz.

Piłkarze Nowej Zelandii zdobyli pierwszy punkt w historii występów na piłkarskich mistrzostwach świata. W 1982 roku na boiskach Hiszpanii ulegli Brazylii, ZSRR i Szkocji.

Nowa Zelandia - Słowacja 1:1 (0:0)

0:1 - Robert Vittek (50. min.)

1:1 - Winston Reid (90.+3. min.)

Składy:

Nowa Zelandia: Mark Paston - Winston Reid, Ivan Vicelich (78. Jeremy Christie), Ryan Nelsen, Tony Lochhead, Tommy Smith - Leo Bertos, Simon Elliot, Rory Fallon, Chris Killen (72. Chris Wood), Shane Smeltz

Słowacja: Jan Mucha - Radoslav Zabavnik, Martin Skrtel, Jan Durica, Marek Cech - Zdeno Strba, Vladimir Weiss (90. Juraj Kucka), Marek Hamsik, Robert Vittek (84. Miroslav Stoch), Erik Jendrisek, Stanislav Sestak (81. Filip Holosko)

Żółte kartki: Tony Lochhead (42. min.), Zdeno Strba (55. min.)

Sędzia: Jerome Damon (RPA)

Grupa F - sprawdź tabelę

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Mundial 2010