Małgorzata Papała zostanie dziś przesłuchana podczas kolejnej rozprawy w procesie Andrzeja Z. ps. Słowik i Ryszarda Boguckiego oskarżonych o współudział w zabójstwie gen. Marka Papały. Żona byłego szefa policji ma status oskarżyciela posiłkowego. Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie.

Sąd może uniewinnić gangsterów oskarżonych o udział w zabójstwie generała Marka Papały. Ryszard Bogucki i Andrzej Z. ps. Słowik mogą uniknąć odpowiedzialności przez sprzeczne zeznania wdowy po zabitym szefie polskiej policji - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". czytaj więcej

Wdowa po generale miała być pierwotnie przesłuchana już na początku marca, wówczas jednak sąd przychylił się do wniosku oskarżonego Boguckiego dotyczącego zmiany jego obrońców. Z tego względu przesłuchanie Małgorzaty Papały zostało przełożone.

W lutym, podczas pierwszej rozprawy, oskarżający w sprawie prok. Jerzy Mierzewski mówił, że bezpośredni udział w zabójstwie miały "co najmniej" trzy osoby, w tym Bogucki, który "w ramach podziału ról prowadził obserwację i zapewnił bezpieczny odwrót zabójcy". Powołał się na fakt, że żona Papały zapamiętała mężczyznę, który ją mijał w pobliżu miejsca zbrodni już po strzale; w śledztwie rozpoznała w nim Boguckiego. Bogucki przed sądem, po odczytaniu aktu oskarżenia, zwracając się do Małgorzaty Papałowej, powiedział, że jest mu przykro, iż jej mąż zginął, ale on nie wie, kto go zabił i dlaczego. Wyraził nadzieję, że obciążając go, czyni to ona "w sposób nieświadomy".

Obu oskarżonym grozi dożywocie. Prokuratura zarzuciła Andrzejowi Z. nakłanianie za 40 tys. dolarów Artura Zirajewskiego do zabójstwa Papały. "Słowik" - skazany m.in. w 2004 r. na 6 lat za założenie tego gangu i kierowanie nim - przebywa w areszcie od czasu ekstradycji z Hiszpanii w 2003 r. Na Boguckim ciąży natomiast zarzut obserwowania miejsca zabójstwa Papały i bezskutecznego nakłaniania w 1998 r. za 30 tys. dolarów Zbigniewa G. do zabójstwa generała.