Lech Wałęsa w księdze kondolencyjnej wyłożonej w południe w Gdańsku wpisał tylko swoje imię i nazwisko. Do Dworu Artusa przybyło około 200 osób chcących oddać hołd ofiarom katastrofy prezydenckiego samolotu.

Ja nic nie wpisałem dlatego, że ten potok słów ze wszystkich stron, ja myślę, że trzeba trochę się wyciszyć, zastanowić jak do tego doszło, gdzie popełniliśmy błędy i to wszystko mówię, żeby nie dokładać się słowami - powiedział dziennikarzom były prezydent.

Zdaniem Lecha Wałęsy, teraz zastanowimy się nad sobą, zastanowimy się nad odpowiedzialnością, nad uporządkowaniem paru decyzji, no bo nie powinno to się zdarzyć, nie powinien być taki skład, więc mamy dużo w tej demokracji do porządkowania, to się zdarzyło, bo jesteśmy wszyscy trochę winni.

Dodał, że straciliśmy elitę tego kraju w jakiejś części, a więc jest to bardzo podobne do Katynia, tam obcięto głowę, a tutaj w podobny sposób straciliśmy świetnych ludzi z różnych opcji, a więc zastąpienie tego będzie trudne.

Słuchaj w internecie programu specjalnego w RMF FM

Tutaj możesz złożyć kondolencje

Tutaj znajdziesz podsumowanie tragicznych wydarzeń w Smoleńsku