Córka Gabrieli Zych: W Smoleńsku zginęło 96 rodzin, a nie osób

Sobota, 10 kwietnia (14:26)

W Smoleńsku zginęła cząstka każdego z nas, tam zginęło 96 rodzin a nie osób - powiedziała na cmentarzu w Kaliszu Izabela Musielak, córka tragicznie zmarłej Gabrieli Zych, prezes kaliskiego Stowarzyszenia Rodzina Katyńska, która była jedną z ofiar katastrofy smoleńskiej.

W 11. rocznicę katastrofy smoleńskiej, na grobie Gabrieli Zych na cmentarzu przy ul. Częstochowskiej w Kaliszu złożono wieńce i zapalono znicze. 10 kwietnia 2010 r. była to jej czwarta podróż do Katynia.

Córka zmarłej Izabela Musielak podkreśla, że tamte wydarzenia "ma jak za mgłą". Dzieci mówią, że kiedy się o tym dowiedziałam, to zemdlałam. Dopiero pierwsze moje jaśniejsze wspomnienia dotyczą lotniska i przylotu trumny. Najostrzej pamiętam Torwar i klimat tego miejsca oraz późniejsze wydarzenia, jak msza w Warszawie i pogrzeb mamy - powiedziała.

Podkreśliła, że "z tym dniem zawsze będą związane wielkie emocje, bo zginęło tam właściwie 96 rodzin, nie osób, ale rodzin". Razem z naszymi bliskimi, którzy lecieli w tym samolocie, zginęła cząstka każdego z nas - dodała.

Gabriela Zych urodziła się 31 maja 1941 roku w Kaliszu. Po maturze pracowała w sądzie, później zajmowała się chałupnictwem.

Jej mężem był Lech Zych, który jako dziecko, w wieku 9 lat, stracił ojca w Kozielsku. Dopiero w 1943 roku dowiedzieli się, że został on rozstrzelany przez Rosjan. W 1989 roku postanowili wraz z kaliskimi rodzinami pomordowanych więźniów Kozielska, Starobielska oraz Ostaszkowa założyć stowarzyszenie Rodzina Katyńska. Pierwszym prezesem został Lech Zych. Po jego śmierci Gabriela Zych kontynuowała działalność w stowarzyszeniu.

W 2005 r. została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi. Samorząd Kalisza nadał jej tytuł Honorowego Przyjaciela Miasta. Pośmiertnie została uhonorowana Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Na grobie Gabrieli Zych wiązanki kwiatów złożono też w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy, marszałek Sejmu Elżbiety Witek i premiera Mateusza Morawieckiego, których reprezentowała Żaneta Lasiecka-Stodolna, szefowa kaliskiej delegatury Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja udawała się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

   

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Katastrofa smoleńska

Magdalena Partyła