Prokuratura Krajowa w ręce PiS: Nieoficjalne ustalenia po nocnym spotkaniu Kaczyński - Ziobro

Wtorek, 22 września (09:47)
Aktualizacja: Wtorek, 22 września (10:44)

Dymisja Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego ma być ceną utrzymania koalicji z Solidarną Polską - dowiedzieli się nieoficjalnie dziennikarze RMF FM. Wczoraj wieczorem doszło do pierwszego, wielogodzinnego, spotkania Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry ws. dalszej koalicyjnej współpracy. Według nieoficjalnych ustaleń RMF FM, jednym z warunków Prawa i Sprawiedliwości ma być właśnie oddanie przez Ziobrę Prokuratury Krajowej.

Zjednoczona Prawica od kilku dni boryka się z poważnym wewnętrznym kryzysem, który wybuchł po sprzeciwie Solidarnej Polski i Porozumienia wobec przygotowanych przez PiS projektów ustaw: o ochronie zwierząt - popartej publicznie przez Jarosława Kaczyńskiego, a zakładającej m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra - oraz gwarantującej urzędnikom bezkarność za przestępstwa, jeśli zostały one popełnione w celu walki z Covid-19.

W dzisiejszej Porannej rozmowie w RMF FM wicerzecznik PiS Radosław Fogiel przyznał jednak, że problemy w koalicji przede wszystkim z partią Zbigniewa Ziobry narastały od miesięcy.

W poniedziałek po południu na Nowogrodzkiej zebrało się kierownictwo PiS, by rozmawiać o przyszłości Zjednoczonej Prawicy.

Po tej naradzie rzeczniczka PiS Anita Czerwińska przekazała na Twitterze, że "podjęto decyzje o zdecydowanych rozstrzygnięciach", a o szczegółach partia poinformuje "w stosownym czasie".

Wieczorem natomiast doszło do wielogodzinnego spotkania Jarosława Kaczyńskiego ze Zbigniewem Ziobrą.

Jak ustalili nieoficjalnie dziennikarze RMF FM, Prawo i Sprawiedliwość chce zabrać Zbigniewowi Ziobrze dużą część nadzoru nad prokuraturą, a jednym z warunków utrzymania koalicji ma być zmiana na stanowisku prokuratora krajowego.

Tym samym pracę miałby stracić jeden z najbardziej zaufanych ludzi Ziobry - Bogdan Święczkowski - a zastąpić go miałby ktoś bliższy Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Według ustaleń naszych dziennikarzy, ma to być forma ukarania Zbigniewa Ziobry za nadmierne ambicje.

Zbigniew Ziobro ma utrzymać stanowisko ministra sprawiedliwości

Ostatecznie sytuacja miałaby wyglądać tak, że Ziobro utrzyma stanowisko ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, utrzyma również stanowiska dla kolegów i współpracowników - ale poza tym jednym, kluczowym: stanowiskiem Prokuratora Krajowego dla Bogdana Święczkowskiego.

Jak mówią politycy PiS: Ziobro usłyszał wczoraj ofertę, teraz ma ją przemyśleć i odpowiedzieć w ciągu najbliższych godzin.

Politycy Solidarnej Polski są wzburzeni, podkreślają, że chodzi im wyłącznie o bezpieczną Polską. Oferta PiS im się nie podoba, ale nie przesądzają, jaka decyzja w tej sprawie zapadnie.

Wymiana szefa PK pozwoli PiS-owi kontrolować Ziobrę

Dlaczego warunkiem trwania koalicji z Solidarną Polską ma być właśnie głowa obecnego Prokuratora Krajowego?

Jak komentuje dziennikarz RMF FM Mariusz Piekarski: ten ruch to jak wyrwanie Ziobrze zębów - i to bez znieczulenia.

Chodzi o pozbawienie lidera Solidarnej Polski głównych narzędzi do sterowania poszczególnymi śledztwami. Prokurator Generalny może bowiem mieć pośredni wpływ na wszystkie śledztwa w kraju - ale jest to możliwe właśnie poprzez nadzór nad Prokuraturą Krajową.

Wymiana jej szefa na kogoś związanego z Nowogrodzką, a nie ze Zbigniewem Ziobrą, pozwoli PiS-owi kontrolować ministra sprawiedliwości.

Wojna na linii Ziobro - Morawiecki: PiS boi się, że Ziobro mógłby grać śledztwami

Tutaj pojawia się wątek wojny na linii: Ziobro - Morawiecki. Politycy PiS obawiają się - a wręcz mają pewność - że w batalii o pozycje w Zjednoczonej Prawicy, gdy Mateusz Morawiecki ma być namaszczony na następcę Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniew Ziobro mógłby grać śledztwami skierowanymi przeciwko szefowi rządu: choćby ws. organizacji prezydenckich wyborów kopertowych z 10 maja czy ws. byłego już ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i tzw. afery maseczkowej.

Natomiast zmieniając Prokuratora Krajowego, Prawo i Sprawiedliwość będzie, po pierwsze, miało dostęp do planów Ziobry, a po drugie, może klinczować decyzje Prokuratora Generalnego.

Jak zauważa Mariusz Piekarski: to jak stwierdzenie, że "niezależna" prokuratura będzie teraz niezależna od Zbigniewa Ziobry.


Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Kryzys w Zjednoczonej Prawicy

Krzysztof Berenda

Mariusz Piekarski

Edyta Bieńczak