Wygaszanie szpitali tymczasowych. Jaki jest plan resortu zdrowia?

Wtorek, 18 maja (14:30)

"W maju powoli będą wygaszane kolejne szpitale tymczasowe" - poinformował rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. "Chcemy, aby na każde województwo, prawdopodobnie poza Mazowszem, przypadał jeden szpital tymczasowy" - dodał.

Nie potrzeba nam w tej chwili tak dużej bazy łóżkowej dla pacjentów covidowych. Lekarze są potrzebni w innych specjalizacjach, przy innych chorobach - tłumaczył Wojciech Andrusiewicz na konferencji prasowej. Mamy odmrożone zabiegi planowe. Chcielibyśmy, żeby te zabiegi planowe były jak najszerzej realizowane, stąd też - podkreślam - ten spadek bazy łóżkowej nadal będzie postępował - podkreślił rzecznik resortu zdrowia. 

Andrusiewicz mówił też o coraz mniejszym obłożeniu łózek covidowych. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia zmniejszyliśmy bazę łóżkową o ponad 7 tysięcy - poinformował. W tej chwili mówimy o poziomie łóżek covidowych w okolicach 28,5 tys. i ta liczba nadal będzie spadać - dodał.
W tym tygodniu chcielibyśmy osiągnąć poziom 25 tys. łóżek dla pacjentów covidowych, ale na pewno będziemy ten poziom łóżek covidowych nadal zmniejszyć, bo w tej chwili obłożenie łóżek sumarycznie to jest 11 tys. pacjentów - podkreślił.

Rzecznik resort zdrowia pytany był też m.in. o to, gdzie w sektorze ochrony zdrowia największe są "postcovidowe zaniedbania".

Dla nas najistotniejsze są dwa typy schorzeń i chcielibyśmy, żeby tutaj pacjenci jak najszybciej wrócili do diagnostyki i do leczenia - są to schorzenia obarczone najpoważniejszym ryzykiem powikłań i możliwego, tragicznego końca - mówimy tutaj o onkologii i o kardiologii - wskazał Andrusiewicz. Tutaj chcemy, żeby jak najszybciej pacjenci powrócili do lekarzy - do diagnostyki przede wszystkim - zaznaczył.

Na pewno muszą też powrócić pacjenci na zabiegi planowe w zakresie szeroko rozumianej ortopedii, ponieważ te zabiegi były najczęściej zabiegami nieratującymi życia, które można było wstrzymać - podkreślił.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Koronawirus w Polsce

Maciej Nycz

RMF/PAP