"Szpital narodowy" świeci pustkami. Nie przyjmuje pacjentów z przepełnionych placówek

Poniedziałek, 16 listopada 2020 (15:56)

"Nie mamy tak zdrowych pacjentów, by kwalifikowali się do leczenia w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym", "Przestaliśmy już dzwonić i pytać o przyjęcie". Tak mówią dyrektorzy największych szpitali wojewódzkich na Mazowszu, którzy próbowali przekazać część swoich pacjentów chorych na Covid-19 do szpitala tymczasowego w Warszawie. Według najnowszych danych, na stadionie na 500 gotowych łóżek przebywa 33 pacjentów.

Szpitale covidowe na Mazowszu są przepełnione. Część z nich próbowało więc przekazać swoich pacjentów do szpitala tymczasowego utworzonego na Stadionie Narodowym w Warszawie.

W Siedlcach w szpitalu wojewódzkim jest 65 chorych na 55 miejsc, w tym 11 pod respiratorem. Każdego dnia przyjeżdżają kolejni pacjenci. Dlatego prezes szpitala Marcin Kulicki od kilku dni usilnie starał się przenieść część chorych tam, gdzie są wolne miejsca, czyli na Stadion Narodowy.

Każdego dnia próbujemy i szkoda czasu lekarza na wydzwanianie. Te kryteria się nie zmieniły. Pacjent o takich kryteriach u nas idzie do domu - usłyszał od niego dziennikarz RMF FM Mariusz Piekarski.

Niemal dokładnie to samo usłyszeliśmy na południu Mazowsza, w Radomiu. Tam w szpitalu wojewódzkim, który jest szpitalem I poziomu, czyli miał zdiagnozować Covid-19 i odesłać pacjenta dalej - leży kilkudziesięciu zakażonych. Szpital nie ma dokąd ich odesłać. Na pewno nie na Stadion Narodowy - mówi wiceprezes radomskiej placówki Łukasz Skrzeczyński.

Nie mamy tak zdrowych pacjentów. My mamy chorych ludzi, zdrowych ludzi nie wysyłamy do szpitali - skwitował krótko.

I dyrekcja "szpitala narodowego", i resort zdrowia przekonują, że to jeszcze nie czas, by placówki tymczasowe masowo przejmowały chorych z innych szpitali. Takiej potrzeby nie ma - mówi rzecznik ministerstwa.

Wojciech Andrusiewicz twierdzi, że rząd tworzy "bufor łóżkowy" w szpitalach tymczasowych.

Nieprawdą jest, że nie kierujemy tam osób. Kierujemy tam pacjentów w stanie lżejszym, którzy wymagają mimo wszystko hospitalizacji - oświadczył. Dodał, że chodzi o pacjentów, których nie można skierować na izolację domową, bo wymagają hospitalizacji, np. podłączenia do tlenu.

Najpierw wykorzystujemy łóżka w standardowych szpitalach na oddziałach covidowych - zaznaczył rzecznik MZ.

Dodał, że ważne, aby zapewnić łóżka w szpitalach tymczasowych na wypadek, gdyby fala epidemii nagle znowu zaczęła rosnąć.


Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Koronawirus w Polsce

Mariusz Piekarski

Joanna Potocka