PiS wycofuje się z dodatku dla wszystkich medyków

Środa, 28 października 2020 (17:32)
Aktualizacja: Środa, 28 października 2020 (21:20)

Prawo i Sprawiedliwość wycofuje się z pomysłu dodatku w wysokości 100 procent pensji dla wszystkich medyków. Partia rządząca już złożyła nowelizację ustawy, która nie weszła jeszcze w życie. Posłowie Koalicji Obywatelskiej wyrazili oburzenie i sprzeciw wobec tego projektu. "To skandal" - stwierdził szef Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk.

W nocy z wtorku na środę izba niższa głosowała nad 41 poprawkami zgłoszonymi przez Senat do nowelizacji niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem Covid-19. 

Posłowie - mimo zgłoszonego na komisji negatywnego stanowiska rządu - poparli propozycję Senatu, zgodnie z którą dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia przysługiwać ma wszystkim, a nie tylko tym skierowanym do pracy, pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na Covid-19 lub podejrzanych o zakażenia.

Działacze PiS-u przyznali, że zaakceptowali tę poprawkę Senatu przez pomyłkę. 

Podkreślają jednak, że dodatek będzie przysługiwał, ale wyłącznie medykom skierowanym do walki z pandemią. Posłowie rozważali dziś przeprowadzenie ponownego głosowania w tej sprawie. 

Pomysł jednak porzucili, a w uzasadnieniu projektu wprost piszą, że pozostawienie dodatku dla wszystkich medyków doprowadziliby do katastrofy budżetu, bo kosztowałyby 40 miliardów złotych - wyjaśnia Łukasz Schreiber z Prawa i Sprawiedliwości. 

W środę w przerwie drugiego dnia obrad prowadzący obrady wicemarszałek Ryszard Terlecki (PiS) zwołał Konwent Seniorów.

Marszałek Terlecki poinformował, że poprzednie przepisy mogą zrujnować budżet państwa - przekazał z kolei szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. 

Posłowie PiS złożyli później w Sejmie projekt, którego celem jest - jak wskazano w uzasadnieniu - "konwalidacja błędu", który miał miejsce podczas rozpatrywania senackich poprawek.

Marek Sawicki (PSL-Kukiz15) i szef klubu KO Cezary Tomczyk poinformowali dziennikarzy po Konwencie, że w Sejmie w środę mają się odbyć trzy czytania tego projektu po bloku głosowań.

PiS zachowuje się jak złodziej: kradnie pieniądze bohaterkom i bohaterom walki z Covid, które wczoraj wywalczyła Lewica - dodał Gawkowski.

"Wnioskodawcy uznali, że, zamiast korzystać z procedury reasumpcji, właściwe będzie znowelizowanie uchwalonej ustawy. Jest to konieczne nie tylko z uwagi na potrzebę zapewnienia równowagi budżetowej, ale także z powodów sprawiedliwościowych" - czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej Sejmu. 

Jak poinformowano, "osoby do bezpośredniego konfrontowania się z medycznymi skutkami pandemii powinny być szczególnie docenione, także finansowo". "Jednocześnie instrumenty gwarantowane przez budżet państwa powinny być uchwalane w duchu odpowiedzialności za dobro wspólne, wyrażające się także w racjonalnie prowadzonej polityce finansowej" - napisano w komunikacie. 

Prawdą jest, że partia rządząca w pierwotnym kształcie ustawy chciała dodatków wyłącznie dla medyków walczących z pandemią. Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej uważają, że to niesprawiedliwe. Według działaczy PiS odbiera przyznane już, również ich głosami, pieniądze. 

Posłowie KO oburzeni

Posłowie Koalicji Obywatelskiej wyrazili oburzenie i sprzeciw wobec projektu. 

Przez Sejm ma przejść ustawa, która dodatki dla lekarzy w czasie epidemii zabiera, tego jeszcze Polska do tej pory nie widziała - skomentował Cezary Tomczyk, szef Koalicji obywatelskiej 

Politycy PiS-u powtarzają natomiast, że chodzi wyłącznie o wyeliminowanie ich pomyłki. Przyznają jednak w kuluarach, że to pomyłka wizerunkowo bolesna, bo pozwalająca opozycji na takie zarzuty. 

Szef KO podkreślił, iż celem projektu - który określił jako "skandaliczny" - jest odebranie lekarzom dodatków, które przyznano im dzięki poprawce senackiej.

Jak mówił Tomczyk, to lekarze stoją dziś na pierwszej linii frontu walki z Covid-19 i powinni być w związku z tym odpowiednio zabezpieczeni i wynagrodzeni. 

Według niego, projekt ma zostać jeszcze w środę rozpatrzony i przegłosowany. 

W tej sprawie zgłaszamy stanowczy sprzeciw, zgłosiliśmy taki sprzeciw też na Konwencie Seniorów. Będziemy oczywiście głosować przeciwko tej ustawie - zapowiedział Tomczyk.

Wiceprzewodnicząca sejmowej komisji zdrowia Monika Wielichowska (KO) przekonywała, że posłowie PiS powinni wstydzić się, że złożyli w Sejmie taki projekt.

Cytat

Tym skandalicznym procedowaniem chcecie dzielić pracowników medycznych na tych, którzy pracują w specjalnych, covidowych szpitalach i na tych, którzy pracują w innych medycznych placówkach, ale też są narażeni na zarażenie się koronawirusem. Nie ma naszej zgody na takie podziały, ponieważ wszystkim, którzy walczą na pierwszej linii frontu o nasze zdrowie i życie należy się 100 proc. dodatkowego wynagrodzenia
zaznaczyła posłanka KO

Opozycja o PiS: Znowu dzielicie Polaków

Wstydu nie macie. Nie potraficie przyjąć dobrych rozwiązań i po raz kolejny dzielicie Polaków, tym razem lekarzy - oświadczył lider Platformy Obywatelskiej Borys Budka zwracając się z mównicy sejmowej do posłów PiS.

Budka ocenił, że "nie ma żadnej różnicy, czy ktoś pracuje w walce z Covidem w takim, a nie innym szpitalu". Wiecie, że zbankrutowaliście, że obraz Polski, który zbudowaliście jest fałszywy. Nie macie pieniędzy, kasa jest pusta. Kłamaliście rano, kłamiecie w południe i potraficie kłamać wieczorem - oświadczył.

Szef PO zarzucał obozowi rządzącemu, że "po raz kolejny chce okradać Polaków", a tym razem "polskich lekarzy". Gdzie byliście, kiedy wasz kolega zamawiał bez przetargów respiratory? - pytał Budka. Mówił też, że rządzący teraz czują się jak "władcy, którzy mają taką moc, żeby dawać, ale tylko wybranym". I to jest właśnie skandal, i jeszcze dodatkowo procedujecie projekt nowelizacji w trybie bez trybu - dodał.

Jan Szopiński oświadczył, że Lewica jest za odrzuceniem projektu nowelizacji. Argumentował, że pozostawienie uchwalonego we wtorek dodatku dla wszystkich pracowników służby zdrowia jest szansą, że należne pieniądze trafią także do średniego personelu szpitali, w tym pielęgniarek, salowych, czy kucharek. Szopiński dociekał również, czy nowelizację na pewno przygotowywały wystarczająco kompetentni członkowie rządu.

To, co robicie, jest kpiną - mówił do posłów PiS lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Kpicie z parlamentaryzmu i wczorajszej decyzji Sejmu, również waszej, bo za nim głosowaliście. Ale co najgorsze, że zakpiliście ze współczesnych bohaterów Rzeczypospolitej - oświadczył.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że pracownikom medycznym walczącym z pandemią "ta premia należy się nie od dziś, nie od wczoraj, tylko od marca 2020 roku, kiedy rozpoczęli walkę na pierwszej linii frontu".

Ale tu nie ma szacunku dla zdrowia i życia, jest utrata kontroli nad państwem. Utraciliśmy kontrolę nad epidemią, utraciliśmy kontrolę nad państwem, ale też utraciliście kontrolę nad większością, bo wczoraj większość przegłosowała poprawkę - podkreślił lider ludowców.

Poseł Artur Dziambor z Konfederacji ironizował, że w uzasadnieniu nowelizacji ustawy wystarczyło napisać trzy zdania. Wystarczyło napisać: "przepraszamy walnęliśmy się", szanowni lekarze głosujcie na Konfederację i Korwina-Mikke, oni obniżą wam podatki i będziecie wreszcie więcej zarabiać, bo my wam tego nie załatwimy - powiedział polityk. 

Dziambor ocenił, że taki tryb procedowania to "urządzanie szopki z ustawą napisaną w pięć minut". Przepchniecie to oczywiście, bo macie większość w tej izbie. Ale wiedzcie, że to wygląda obrzydliwie. I dzisiaj, podczas tych protestów na zewnątrz, ja się troszkę boję, że mogą się tam przyłączyć lekarze - powiedział poseł Konfederacji. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Koronawirus w Polsce

Patryk Michalski

Katarzyna Wójcik

RMF/PAP